Papież Franciszek o problemach Europy

- Jedną z chorób Europy jest samotność. Szczególnie widać to u osób starszych, pozostawionych samym sobie i młodych, pozbawionych szans na przyszłość – podkreślił papież Franciszek podczas uroczystej sesji w Parlamencie Europejskim.

- Mija ćwierć wieku od wizyty w tym miejscu Jana Pawła II. Wiele się zmieniło od tamtego czasu. Europa rozszerzyła się do granic, jakie wyznacza jej geografia i historia. Zmienił się też wizerunek Europy. Dziś trochę podstarzałej, stłumionej, która czuje, że odgrywa coraz mniejszą rolę w świecie, a świat ten patrzy na nią z dystansem, a niekiedy i z podejrzliwością - przyznał papież.

Papież Franciszek zaapelował o współpracę europejskich krajów, a także o przywrócenie nadziei mieszkańcom kontynentu.

Reklama

- Niosę orędzie nadziei i zachęty. Nadziei rozumianej jako silny katalizator jedności. Nadziei na przyszłość opartej na zdolności wspólnego działania i pokonywania podziałów. Nadziei w wiarę w człowieka posiadającego godność - zaznaczył.

Jak mówić o godności bez pracy?

Papież Franciszek przypomniał, że fundamentem, na jakim musi opierać się Europa jest poszanowanie praw człowieka. - Jak możemy mówić o godności, kiedy nie ma wiary? Kiedy człowiek staje się przedmiotem dyskryminacji? Kiedy pozbawia się go pożywienia, minimum niezbędnego do życia i zatrudnienia? - dopytywał

Człowiek, dodał gość Parlamentu Europejskiego, posiada niezbywalne prawa, których nie można go pozbawić w imię interesów ekonomicznych. Europosłowie nagrodzili te słowa gromkimi brawami.

- Jedną z chorób Europy jest samotność. Osoby pozbawione są więzi. Szczególnie widać to u ludzi starszych, pozostawionych często samych sobie i młodych, pozbawionych szans na przyszłość. Widać to u ludzi ubogich, widać w oczach imigrantów, którzy przybyli tu w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Kryzys gospodarczy jeszcze tą samotność pogłębia, prowadząc do dramatycznych konsekwencji - zwrócił uwagę papież.

Nie można budować Europy wokół gospodarki

Papież odniósł się również do problemu biurokracji i nieufności względem instytucji UE wśród Europejczyków.

- Z wielu stron odnosi się ogólne wrażenie zmęczenia i starzenia się Europy - babci, już bezpłodnej i nietętniącej życiem - ocenił papież. Wyraził opinię, że wielkie ideały, które inspirowały Europę, straciły siłę przyciągania na rzecz biurokratycznych mechanizmów technicznych swoich instytucji.

- Do tego dochodzą egoistyczne style życia, charakteryzujące się bogactwem niemożliwym od utrzymania, obojętnym często na świat i najuboższych - dodał.

Na zakończenie papież Franciszek zaapelował o zmianę postawy europejskich przywódców i osi napędowej kontynentu.

- Istnieje potrzeba budowy wspólnej Europy nie wokół gospodarki, a niezbywalnych wartości ludzkich. Potrzeba Europy, która z ufnością będzie patrzeć w przeszłość i nadzieją w przyszłość, żeby z dumą żyć teraźniejszością. Potrzeba Europy uczestniczącej, niosącej naukę, sztukę. Europy, która opiekuje się, broni i chroni człowieka - zakończył gość Parlamentu Europejskiego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje