Po 30 latach służby odeszła na zasłużoną emeryturę

54-letnia słonica Sambo przeszła dziś na... emeryturę. W Phnom Penh, stolicy Kambodży, odbyło się jej oficjalne pożegnanie. Sambo służyła wiernie przez trzy dekady, pracując przy przewożeniu turystów. Jej historię opisuje AFP.

Sambo od 2012 roku miała problemy ze zdrowiem. Miała poważną infekcję, która uniemożliwiała jej pracę. Lokalni urzędnicy narzekali wówczas, że przez nią powstają korki...

Reklama

Jej właściciel, a także działacze na rzecz praw zwierząt postulowali, aby słonica mogła wrócić do życia w dżungli i tam pozostać na emeryturze. Życzenie to udało się spełnić.

- Sambo jest dla mnie jak młodsza siostra - wyznaje jej 57-letni właściciel Sin Sorn. - Ja się już starzeje, dlatego też chciałem, żeby moja słonica wróciła na łono natury. Będę za nią bardzo tęsknił - dodaje mężczyzna.

Sambo zostanie przewieziona na łono natury na początku przyszłego miesiąca. Specjalny transport udało się zorganizować dzięki szczodrym datkom ludzi z całego świata.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje