Pochowany Geoffrey zamiast Jennifer. Przyjaciele oburzeni

Jennifer Gable była osoba transpłciową. Zmarła nagle w pracy w wieku zaledwie 32 lat. Powodem zgonu był tętniak. Przyjaciele byli zszokowani nagłą śmiercią Jennifer. Tak jak tym, co zastali na pogrzebie.

Podczas pogrzebu w miejscowości Twin Falls w stanie Idaho zwłoki zostały wystawione na widok publiczny w otwartej trumnie. Znajomi Jennifer byli mocno zdziwieni, widząc, że po śmierci obcięto jej krótko włosy i ubrano w garnitur.

Reklama

Lata temu  Jennifer uznała, że jest osobą transpłciową. Wypełniła stosowne dokumenty i urzędowo zmieniła imię z Geoffrey na Jennifer. Przyjaciele i bliscy akceptowali jej nową tożsamość i nigdy nie przypuszczali, że rodzina zdecyduje się wymazać ją z pamięci.

Podczas ceremonii ani razu nie padło imię Jennifer, o zmarłej osobie mówiono jedynie w rodzaju męskim. Również w klepsydrach próżno było szukać informacji o jej nowej, prawnie potwierdzonej, tożsamości.

W akcie zgonu napisano, że zmarły był mężczyzną, ale dodano, że posługiwał się również imieniem Jennifer. "Przez ostatnich kilka lat to była Jennifer, pochwali ją jako Geoffreya. Wyobrażam sobie, że to trudna sytuacja dla zainteresowanych stron" - przyznał Mike Parke z zakładu pogrzebowego w Twin Falls.

"Jestem zdegustowana. Jak mogą pochować ją jako Geoffreya, skoro legalnie zmieniła imię? To przykre. Jennifer, będzie nam ciebie brakowało" - napisała na Facebooku jej przyjaciółka Stacy Dee Hudson.

Przyjaciele obecni na pogrzebie przyznali, że byli oburzeni i chcieli zareagować, ale mając na uwadze okoliczności postanowili nie przerywać ceremonii.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje