Podejrzany o kradzież zmarł po wypiciu "eliksiru prawdy"

33-letni Kenijczyk zmarł po wypiciu "eliksiru prawdy" przygotowanego przez lokalnego szamana. Śmierć wywołała falę oburzenia wśród mieszkańców wioski, z której pochodził zmarły. O sprawie informuje agencja AFP.

Dyrektor szkoły w wiosce w pobliżu miasta Kisii zatrudnił czarownika, by wskazał złodzieja książek ze szkolnej biblioteki. Podejrzenia padły na kierowcę szkolnego autobusu, który zgodził się wypić "eliksir prawdy".

Reklama

"Mężczyzna został sprowokowany, by udowodnił swoją niewinność" - powiedział lokalnej gazecie "Daily Nation" szef lokalnej policji Simon Kiragu - "Po wypiciu mieszanki 33-latek natychmiast stracił przytomność i zmarł".

Oburzeni mieszkańcy wioski postanowili zemścić się na dyrektorze szkole. Najpierw podpalili szkolny autobus, a potem jego dom.

Agencja AFP nie podaje, czy szaman poniósł jakiekolwiek konsekwencje, ani jakie substancje zostały dodane do "eliksiru prawdy".



INTERIA.PL/AFP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje