Pracowali pod ziemią i pod ziemią zginęli

Dzisiaj, 18 września 2014 roku, mija dokładnie pięć lat od tragedii do jakiej doszło w kopalni „Wujek” – „Ruch Śląsk” w Rudzie Śląskiej. Eksperci, którzy pracowali nad sprawą tłumaczyli, że w wyniku naturalnych ruchów górotworu gaz uwolnił się, doszło do jego samozapłonu, a potem wybuchu. Wszystko trwało najwyżej półtorej sekundy...

W wyniku wybuchu metanu śmierć poniosło 20 górników. Dwunastu z nich zginęło na miejscu, a osiem osób walczyło o życie w szpitalach. Tę walkę jednak przegrali.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje