Rosyjski szpieg zatrzymany w USA? "To prowokacja"

Moskwa ostro skrytykowała Stany Zjednoczone za to, że aresztowały domniemanego rosyjskiego szpiega. Rosja potępiła ten ruch i nazwała go "prowokacją", która przyczyni się do dalszego niszczenia stosunków pomiędzy mocarstwami. O sprawie pisze AFP.

- USA postanowiła rozpocząć ostatni etap jego antyrosyjskiej kampanii - głosi oświadczenie wiceministra spraw zagranicznych Rosji Aleksandra Łukaszewicza. Łukaszewicz zaznaczył, że władze USA nie dostarczyły żadnego dowodu na poparcie swoich twierdzeń, że zatrzymany mężczyzna, Jewgienij Buriakow, jest szpiegiem.

Reklama

Jak donosi "Guardian" Buriakow i dwóch jego współpracowników: Igor Sporyszew i Wiktor Podobny, mieli być odpowiedzialni za zbieranie informacji dla Rosji i za werbowanie Amerykanów. Wczoraj FBI przeprowadziło skoordynowaną akcję i doprowadziło do aresztowania 39-letniego Buriakowa.

40-letni Sporyszew i 27-letni Podobny zdołali opuścić wcześniej Stany Zjednoczone.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje