Schetyna: "Nadpremierem" będzie Jarosław Kaczyński

"Życzę następcy na stanowisku szefa MSZ, żeby podtrzymał obecną pozycję Polski, a także ją wzmacniał. Bo dobrą pozycję buduje się długo, a traci w kilka tygodni" - mówił na antenie TVP Info w programie "Dziś wieczorem" Grzegorz Schetyna.

Grzegorz Schetyna, pytany o Witolda Waszczykowskiego, którego wymienia się wśród kandydatów na szefa resortu spraw zagranicznych, powiedział, że "Waszczykowski ma odpowiednie doświadczenie".

Reklama

Zapewnił, że swojemu następcy zostawia "dobrą polską politykę". "Nie tylko moją, ale również Radosława Sikorskiego" - dodał.

"Życzę następcy, żeby podtrzymał tę pozycję, a także ją wzmacniał. Bo dobra pozycję buduje się długo, a traci w kilka tygodni" - zaznaczył Schetyna.

Zwrócił również uwagę na to, że Waszczykowski nie wywołuje takich kontrowersji jak Antoni Macierewicz.

"Macierewicz jest symbolem nieprawdziwych obietnic wyborczych. (...) Nie trzeba było przedstawiać na 3 dni przed wyborami Jarosława Gowina jako szefa MON" - podkreślił szef MSZ.

Obecny minister spraw zagranicznych dodał, że rząd układają liderzy PiS, a nie Beata Szydło. "Ona nie ma inicjatywy, co od razu na początku osłabia jej pozycję" - mówił.

Stwierdził, że w związku z tym funkcję "nadpremiera" będzie pełnił Jarosław Kaczyński.

W rozmowie padło również nazwisko Zbigniewa Ziobry, przymierzanego do resortu sprawiedliwości. W ocenie Schetyny "nie powinno być na to zgody".

Pytany o to, czym będzie się różniło jego ewentualne przywództwo w PO od przywództwa Ewy Kopacz, podkreślił, że będzie "bardziej zespołowe, drużynowe"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy