Śmiertelnie otruli siebie i dzieci, bo bali się apokalipsy

O tajemniczej śmierci całej rodziny ze stanu Utah było głośno pod koniec sierpnia zeszłego roku. Małżeństwo znaleziono martwe w ich własnym łóżku. W pomieszczeniu obok, w zamkniętej na klucz sypialni, odkryto zwłoki ich trojga dzieci, w wieku od 11 do 14 lat. Policja wyjaśnia, co się stało w domu Banjamina i Kristi Starcków. O sprawie donosi CNN.

Nie było widać śladów walki, a obok każdego dziecka leżały kubki z napojem. Policja ujawniła wyniki śledztwa.

Reklama

Rodzice popełnili samobójstwo, zażywając szereg toksycznych substancji. Śmiertelne dawki leków podali też młodszym dzieciom. W ciele Bensona, 14-letniego syna, również odkryto zabójcze stężenie podobnych substancji. Nie wiadomo jednak, czy chłopca zabili jego rodzice, czy świadomie zdecydował się na taki krok.

Pozostaje pytanie, dlaczego?

Jak to określiła lokalna policja, rodzice żyli w "stałym strachu przed zbliżającym się końcem świata".

Jak wynika z relacji przyjaciół i rodziny wynika, że Strackowie często wspominali o “wyjeździe" ["leave", z ang. wyjeżdżać, opuszczać]. Wielu myślało, że chodzi o wyprowadzkę z miasta. Tylko niektórzy zaznaczyli, że podejrzewali, ze małżeństwo może rozważać samobójstwo.  

Rodzice nie zostawili żadnego listu pożegnalnego, ani innych śladów, że planowali samobójstwo. Jedna notatka napisana przez Bensona do przyjaciela, może wskazywać, że chłopiec brał pod uwagę, że umrze. Nastolatek zostawił też swoje rzeczy osobiste koledze.

Policjanci podejrzewają, że chłopak pod wpływem apokaliptycznych wizji rodziców mógł zgodzić się na ich plan. Młodsi, Emery i Zion, prawdopodobnie byli na to za mali. Dlatego, jak podaje policja, rodzice najprawdopodobniej sami zabili najmłodsze dzieci.

Ciała odkrył syn Kristi. Wszedł do domu razem ze swoją dziewczyną. To ona zawiadomiła policję. Jak pisze CNN, w domu panowała "dziwna cisza". Wszyscy członkowie rodziny leżeli martwi w łóżkach. Byli przykryci kocami. Jedynie Benjamin leżał w innej pozycji. Obejmował ramieniem Kristi. Policja uważa, że to on prawdopodobnie zmarł jako ostatni.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje