Uszy Władimira Putina ucierpiały w Egipcie

Dwudniowa wizyta Władimira Putina w Egipcie dobiegła końca. Prezydent Rosji został po królewsku przyjęty w Kairze, ale kto wie czy bardziej od owocnych rozmów z prezydentem Abdelem Fatahem as-Sisim nie zapamięta… koszmarnie odegranego hymnu swojego kraju.

Przyjazd Putina do Kairu to symbol zacieśniania współpracy Egiptu z Rosją. Podczas rozmów prezydentów obydwu państw ustalono, że Rosja wybuduje pierwszą w Egipcie elektrownię atomową, strony będą też prowadzić rozległe interesy, związane z handlem bronią. Kair zamierza przeznaczyć na ten cel aż 3,5 mld dolarów.

Reklama

Egipt powitał Putina z otwartymi ramionami, a miejscowi oficjele ugościli prezydenta Rosji najlepiej jak potrafili. Kair od tygodni przygotowywał się do przyjazdu polityka, na ulicach wywieszono nawet zdjęcia uśmiechniętego Putina.

Dwudniowa wizyta okazałby się wielkim gospodarczym i dyplomatycznym sukcesem, gdyby nie jeden drobny incydent. Podczas oficjalnych uroczystości orkiestra zagrała rosyjski hymn, fałszując przy tym tak niemiłosiernie, że dziennikarka stacji Russia Today zaczęła się zastanawiać, jakim cudem Putin do końca zachował (w miarę) kamienną twarz...

Rosyjska stacja telewizyjna przygotowała materiał pokazujący, jak brzmiał hymn odegrany w Kairze, a jak brzmieć powinien. Warto posłuchać i przyjrzeć się mimice prezydenta Rosji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy