Wzruszające zdjęcie rodzinne ze zmarłym tatą

13 lipca 2014 roku był najgorszym dniem w życiu Sierry Sharry. Jej ukochany Lane Smith zmarł w szpitalu w Oklahomie w następstwie nieszczęśliwego upadku. Sierra była w ósmym miesiącu ciąży.

Kilka tygodni później na świat przyszedł ich synek Taos. Kiedy chłopiec skończył sześć miesięcy pojechał z mamą na sesję zdjęciową do zawodowego fotografa. Sierra miała jedną prośbę. Chciała, aby chłopiec miał chociaż jedno zdjęcie z tatą.

Reklama

Kayli Henley z "Kayli Rene Photography" wybrała odpowiednie ujęcie, a następnie spełniła życzenie Sierry. Skomponowana komputerowo fotografia rodzinna małego Taosa z mamą i tatą od kilku dni cieszy się ogromną popularnością w mediach społecznościowych.

Na Facebooku zdjęcie polubiło ponad 220 tysięcy osób. Wzruszającą fotografię udostępniono ponad 29 tysięcy razy, a wśród licznych komentarzy pełno jest ciepłych słów i wsparcia dla samotnie wychowującej synka Sierry.

"13 lipca 2014 roku był zdecydowanie najgorszym dniem w moim życiu. Straciłam najlepszego przyjaciela. Ojca mojego nienarodzonego dziecka. Od tego dnia czuję pustkę w środku. Jakieś cząstki już zawsze będzie mi brakować. Kochałam tego człowieka najbardziej na świecie" - powiedziała Sierra.

"Dzięki Kayli mam teraz zdjęcie swojej małej rodziny. Zdjęcie doprowadza mnie do łez, pewnie jak wielu z was. Właśnie tak widzę nasz obraz: Taos i ja żyjemy najlepiej jak potrafimy, a Lane wciąż czuwa nad nami. Wiem, że dba o swojego synka i jest z niego dumny. Tak jak ja" - dodała wzruszona kobieta.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje