Zostawiła dziecko bez opieki. Zmarło na mrozie

​29-letnia Marina Yefimowa będzie przed sądem odpowiadać za zaniedbanie, które doprowadziło do śmierci jej dziecka. Do tragedii doszło w małej wiosce Sosnovka, znajdującej się w Rosji. O sprawie pisze mirror.co.uk.

Kobieta zostawiła swojego 18-miesięcznego synka samego w domu i wyszła, aby zobaczyć się z przyjaciółmi. Dziecko spało. Po jakimś czasie jednak, kiedy 29-latki nadal nie było w domu, a chłopiec się obudził, zaczął szukać swojej matki.

Reklama

Mały Gleb zdołał wyjść z domu, bo kobieta nie zamknęła drzwi. Na zewnątrz panowała temperatura -10 stopni Celsjusza. Dziecko bardzo szybko straciło siły i zostało same na mrozie. Jego życia nie udało się uratować. Jego ciało znaleziono kilka godzin później.

Rzecznik policji powiedział, że podczas pierwszego przesłuchania Yefimowa powiedziała, że poszła jedynie po drewno na opał i dopiero później przyznała, że wyszła spotkać się ze znajomymi i nie było jej przez kilka godzin.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje