Raphick: Czy chciałbyś by Twoje dzieci w przyszłości były takie jak Ty i zajmowały sie czymś podobnym np uczestniczyły w wyprawach?
Jan Mela: Być może zabrzmi to zaskakująco, ale mim marzeniem jest założenie rodziny i choć nie wybiega myślami tak daleko - jak będą żyły moje dzieci to będę starał się przekazać im, że warto samodzielnie odkrywać świat.
CykK: Zapewne jadalisćie ciepłe dania prawda bo bardzo tam zimno?
Jan Mela: Na wyprawie jedliśmy tzw. dania liofilizowane czyli suche jedzenie które trzeba zalać gorącą wodą ze stopionego śniegu, nie jest to rarytas, ale liczą się kalorie i energia.
SieradzPANY!: Czy ciepło mieliście w namiocie? Na zewnątrz minus sto? A w środku?
Jan Mela: Na zewnątrz owszem zimno może nie aż -100 ale -35 w żaden sposób nie ogrzewaliśmy ? ciepło było o ile się "nachuchało" tak naprawdę jedne przytulne i ciepłe miejsce był gruby polarny śpiwór.
imprezkowa:*: co powiedziałbys ludziom którzy chcą wybrac sie w taka wyprawe?co bys im poradzil?
Jan Mela: Na początek zachęcam wszystkich do chodzenia na festiwale podróżnicze, które odbywają się co jakiś czas w różnych miejscach polski, bywają tam różni ludzie, którzy bez nazwiska i pieniędzy ale z głową pełną marzeń podróżują na krańce świata, tam najłatwiej spotkać kogoś z kim można wybrać się w podróż życia.
zajefajny_Peter: czy Twoja fundacja ''Poza Horyzonty'' cieszy sie duzym zainteresowaniem?
Jan Mela: Mimo, ze działamy dopiero od 10 miesięcy, a to bardzo niewiele jak na fundację to rozrasta się ona w niesamowitym tempie i choć z pieniędzmi jak to zwykle bywa nie jest kolorowo to najbardziej cieszę się z tego, ze trafiamy na tak wiele osób, które cieszą się swoimi doświadczeniami i pasjami razem z nimi łatwiej jest pomagać innym i wybiegać poza horyzonty.
zajefajny_Peter: Czy uważasz że jestes popularny?
Jan Mela: Nie czuje się popularny i jestem z tego powodu szczęśliwy bo mam swoje prywatne życie
i choć moim największym problemem jest brak czasu bo doba trwa zbyt krótko bym mógł zrobić to co chwiałbym zrobić, staram się znajdować czas na to co najważniejsze.
Bogna25: Czy lubisz czarne koty?
Jan Mela: Ciekawe pytanie. Szczerze powiedziawszy, to uwielbiam czarne koty i sam mam takiego w domu (o imieniu Mysz), absolutnie nie zgadam się, że są pechowe przynosi mi szczęście.
Jan Mela: Dziękuję wszystkim za poświęcenie czasu i życzę wytrwałości w spełnianiu wszelkich swoich marzeń, nawet tych najskrytszych, bo życie bez pasji i marzeń byłoby szare a warto bawić się paletą barw życia. Dziękuję i pozdrawiam.
Nawigacja
Dodatki
CZATeria - prezentuje
-

Jacek Gałuszka
Behawiorysta zwierzęcy
Środa 30.05.2012 godz. 14:00
PRZYSYŁAJCIE DO NAS ZDJĘCIA!
Jesteś świadkiem ważnych zdarzeń lub ciekawych sytuacji? Czekamy na Twoje zdjęcia!
Informacje dodatkowe
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.

