Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kiszczak: Agentów do dziś oglądam w telewizji

Były szef MSW gen. Czesław Kiszczak w wywiadzie dla Magazynu "Dziennika Gazety Prawnej" opowiada, że oddawał agentom teczki na ich żądanie.

Czesław Kiszczak, fot. T. Radzik
Czesław Kiszczak, fot. T. Radzik /East News

Według niego, ci wrzucali je do niszczarki na zapleczu jego gabinetu. "Działacze, politycy. Niektórych do dziś oglądam w telewizji" - mówi Kiszczak.

Stawia też zarzut działaczom opozycji, że część pieniędzy, które szły z Zachodu na pomoc "Solidarności", trafiały do prywatnych kieszeni. I opowiada o agencie, którego Rosjanie zainstalowali w jego otoczeniu, żeby wiedzieć, jak prowadzi rozmowy z Kościołem i Lechem Wałęsą.

"Mazowiecki spytał, co zrobić z archiwami MSW. Powiedziałem, żeby dał sto tysięcy dolarów, kupimy paliwo lotnicze i puścimy je z dymem. Potem premier powołał komisję, w której byli Ajnenkiel, Holzer i Michnik" - wspomina rozmówca "DGP".

Ostatni szef peerelowskiego MSW, określający siebie mianem twórcy Okrągłego Stołu, opowiada też o śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, pacyfikacji kopalni Wujek i wyborach w 1989 roku. Pełny zapis wywiadu z gen. Czesławem Kiszczakiem zamieszcza dziś Magazyn "Dziennika Gazety Prawnej".

ródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
gazety,
gen,
MSW,
agenci SB,
Czesław Kiszczak

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 92%
  • nie 8%
Ocen: 69
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe