Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Co łączy Sarę Palin i kenijski młot na czarownice?

Autor informacji: Ziemowit Szczerek

Jak twierdzi Hannah Strange z "Timesonline.com" - coś łączy. Niezależnie od tego, jaki to ma rzeczywisty sens.

"Sarah Palin action figures" - ostatni hit w Stanach Zjednoczonych
"Sarah Palin action figures" - ostatni hit w Stanach Zjednoczonych /AFP

Kandydatka na republikańską panią wiceprezydent - która sama siebie zwie uszminkowanym pitbullem (choć senator Obama wspominał niedawno o innym uszminkowanym zwierzęciu) -opowiada, że zawdzięcza swoją pozycję gubernatora Alaski modłom pewnego kaznodziei - Thomasa Muthee. Rzecz cała w tym, że kaznodzieja Muthee okazał się znanym w Kenii "młotem na czarownice".

"Młot na czarownice" Muthee rozpoczął swą posługę bożą - jak czytamy w artykule "Timesonline.com" - jako inicjator "polowania" na pewną kenijską kobietę, która miała powodować "demonicznymi zaklęciami" wypadki samochodowe.

Sarah Palin nie mogła nachwalić się pastora Muthee. Jak opowiada - położył na jej głowie dłonie i szeptał: - Panie, utoruj jej drogę, Panie, utoruj jej drogę.

To właśnie dzięki niemu - jak twierdzi - Bóg pozwolił jej zostać gubernatorem Alaski.

Taka historia.

Jakie to ma znaczenie i wpływ na cokolwiek? Absolutnie żaden. Pozwala jedynie stwierdzić, w jak gęstych oparach absurdu toczy się obecna kampania prezydencka w najsilniejszym kraju na świecie.

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Palin

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 58%
  • nie 42%
Ocen: 12
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe