Radni listy piszą - bez odpowiedzi

Olsztyńskim radnym najprawdopodobniej nie uda się uzyskać - przed zwołaną na 27 sierpnia sesją - opinii prezydenta miasta Czesława Małkowskiego w sprawie referendum dotyczącego jego odwołania.

Informację Polskiej Agencji Prasowej potwierdził w czwartek Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący rady miasta w Olsztynie.

Reklama

- Wysłaniem listu do Małkowskiego z prośbą o opinię w sprawie referendum radni zgotowali sobie pasztet, co gorsza - zupełnie niepotrzebnie - powiedział Dąbkowski.

Radni Olsztyna na początku sierpnia wysłali do aresztowanego prezydenta Małkowskiego list, w którym proszą go o wyrażenie opinii na temat przeprowadzenia w mieście referendum.

Do takiego działania skłonił radnych zapis w statucie miasta, który stanowi, że przed głosowaniem przez radę uchwały w sprawie referendum dotyczącego odwołania prezydenta, oprócz opinii komisji rewizyjnej potrzebna jest także opinia samego zainteresowanego tj. prezydenta. Zapis taki do statutu wprowadził Małkowski.

- List wysłany do aresztu w Białymstoku, gdzie ostatnio przebywał prezydent Małkowski, wrócił do urzędu z adnotacją, że takiego osadzonego w tej jednostce nie ma - powiedział Zbigniew Dąbkowski. Dodał, że powodem zwrotu listu jest to, że prezydent Olsztyna przebywa teraz w areszcie w Warszawie, gdzie poddawany jest badaniom przez biegłych seksuologów.

- Koledzy z rady wysłali więc list do aresztu w Warszawie. Zdajemy jednak sobie sprawę z tego, że zanim przejdzie on przez cenzurę prokuratury i dojdzie do stolicy, to Małkowskiego mogą z powrotem przewieźć do Białegostoku. Poza tym nie ma szans, byśmy dostali od niego odpowiedź przez 27 sierpnia, na kiedy planowana jest sesja - przyznał Dąbkowski.

Mimo tych kłopotów Dąbkowski zapewnił, że na sesji rady miasta zaplanowanej na 27 sierpnia podda pod głosowanie uchwałę w sprawie przeprowadzenia w mieście referendum o odwołanie Małkowskiego.

- Ustawa o samorządzie terytorialnym nie wymaga przed przeprowadzeniem referendum opinii prezydenta, a uchwała jest wyższa niż status ratusza. Moim zdaniem listu do Małkowskiego wcale nie należało wysyłać - stwierdził Dąbkowski. W czasie sporządzania korespondencji do Małkowskiego Dąbkowski był na urlopie.

Radni z komisji rewizyjnej już pozytywnie zaopiniowali wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania aresztowanego prezydenta Czesława Małkowskiego.

Referendum w sprawie odwołania Małkowskiego z inicjatywy rady miasta chce przeprowadzić PO i to radni tej partii przygotowali projekt uchwały, która ma być głosowana na sesji 27 sierpnia.

Olsztyńskie PiS chce przeprowadzenia referendum obywatelskiego - w tym celu od początku sierpnia lokalni politycy tej partii zbierają podpisy mieszkańców miasta. Muszą ich zebrać ok. 13,5 tys. W nieoficjalnych rozmowach politycy PiS przyznają, że "ciężko będzie zebrać tyle podpisów" - zwłaszcza że wielu mieszkańców Olsztyna nie wierzy w winę Małkowskiego.

Czesław Małkowski, prezydent Olsztyna, od kwietnia jest tymczasowo aresztowany pod zarzutem zgwałcenia ciężarnej urzędniczki. Prokuratura zarzuca mu także inne przestępstwa obyczajowe, prowadzone jest także śledztwo dotyczące rzekomej niegospodarności Małkowskiego.

Mimo apeli radnych Małkowski dobrowolnie nie chce się zrzec mandatu. W liście przesłanym pod koniec lipca do radnych stwierdził: "Nie jestem przestępcą, jestem ofiarą pomówień i nie popełniłem czynów, o które jestem oskarżany; w świetle prawa karnego jestem niewinny".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje