Tragedia w Długim Borku. Trzy osoby wpadły do zbiornika utylizującego żywność

Tragedia w zakładzie utylizacyjnym w Długim Borku w gminie Świętajno w woj. warmińsko-mazurskim. Trzech mężczyzn wpadło do jednego ze zbiorników utylizujących żywność. Wszyscy zginęli na miejscu.

Jak ustalił reporter RMF FM, najpierw jeden z pracowników zakładu wszedł po drabinie na tak zwany kocioł mięsno-kostny, aby pobrać próbkę miazgi.

Reklama

Z nieustalonych przyczyn mężczyzna wpadł do tego zbiornika.

Na ratunek ruszyły mu dwie osoby, również weszły po drabinie nad kocioł i też wpadły do środka. Wiadomo, że ich ciała są całe, nie uległy zmiażdżeniu.

Na miejscu pracują prokuratorzy oraz policyjni śledczy, którzy wyjaśniają przyczyny tej tragedii.


Piotr Bułakowski


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje