HSV Hamburg zwycięzcą w Kielcach

Piłkarze ręczni HSV Hamburg zakończyli turniej kielecki bez porażki, wygrywając w niedzielę z beniaminkiem Bundesligi, TuS Nettelstedt-Lubeka 25:24 (10:12). Drugie miejsce przypadło Vive Kielce, a trzecie węgierskiemu PICK Szeged. Ostatnią pozycję zajęła drużyna z Lubeki.

Ku zaskoczeniu fachowców i licznej widowni, to piłkarze TuS w meczu z Hamburgiem na przerwę schodzili z dwubramkową przewagą. Po przerwie zawodnicy HSV nie wysilali się zbytnio i w ostatnich minutach mogło dojść do niespodzianki. Przy stanie 24:24 trener HSV Martin Schwalb wziął czas dla zespołu. Rozmowa i ustalenia jak grać przez ostatnie 17 sekund przyniosły efekt i tuż przed gwizdkiem sędziego hamburczycy zdobyli zwycięską bramkę.

Reklama

Mecz o drugie miejsce między Vive Kielce a PICK Szeged był emocjonujący i trzymał w napięciu do ostatnich minut. W pierwszych minutach goście uzyskali przewagę dwóch-trzech bramek. W 19. minucie doszło do remisu i do przerwy prowadzenie zmieniało się co chwilę. W drugiej połowie wreszcie skutecznie zagrał Mariusz Jurasik i w ciągu kilku minut gospodarze powiększyli przewagę do czterech goli. Dali znać o sobie skrzydłowi Vive, celnymi strzałami poprawili rezultat w 50. minucie na 29:24. Świetnie w Vive bronili obaj bramkarze - Marek Kubiszewski i Kazimierz Kotliński. W końcówce piłkarze ręczni PICK zmniejszyli przewagę gospodarzy do dwóch goli. W ostatniej minucie po dwóch bramkach Vive, goście zmarnowali okazje na doprowadzenie do remisu i zwycięstwo odnieśli kielczanie.

- To była wspaniała okazja dla naszych zawodników sprawdzenia sie z silnymi zespołami europejskimi. Przekonali się, że wiele jeszcze musimy popracować nad umiejętnościami indywidualnymi, ale i systemami taktycznymi. Jednocześnie spotkania te zdopingują ich do tej pracy, bowiem pokazali, że wiele potrafią, momentami nawiązywali wyrównaną grę z mocarzami kontynentu. Udało się właśnie w tak trudnej rywalizacji sprawdzić wszystkich piłkarzy, których pozyskaliśmy przed sezonem. Mamy na każdej pozycji dobrych zmienników - powiedział trener kielczan, a także selekcjoner polskiej reprezentacji Bogdan Wenta.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje