Kogo ukąszą "Skorpiony"?

Wczoraj po południu żużlowcy PSŻ-u Milion Teamu Poznań zainaugurują meczem w Grudziądzu swój drugi sezon w pierwszej lidze.

Choć drużyna wydaje się mocniejsza, to działacze mówią skromnie o miejscu w środku tabeli. Największym zmartwieniem na starcie jest absencja lidera - Adama Skórnickiego.

Reklama

Zeszłoroczne zmagania "Skorpiony" zakończyły na wysokim, piątym, miejscu, co w wypadku beniaminka i skromnego stażu organizacyjnego (klub działa od 2005 r.) było sporym sukcesem i niespodzianką.

Po okresie indywidualnych przygotowań PSŻ Milion Team prawie w komplecie (nie było Andreasa Andersena) budował w lutym formę fizyczną na zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie. Później przyszedł czas na pierwsze jazdy na Golęcinie.

W marcu część zespołu trenowała w Chorwacji i Słowenii, pozostali walcząc z zimową aurą, przygotowywali się na torach w Toruniu i Ostrowie. Nasi żużlowcy zaliczyli też turniej w Zielonej Górze. Niektórzy "wjechali" w sezon za sprawą występów w ligach zagranicznych. Przed ligą PSŻ Milion Team rozegrał również trzy sparingi (dwukrotne zwycięstwa ze Startem Gniezno oraz remis w Rawiczu).

Zespół przeszedł rewolucję kadrową (pożegnano się z 10 osobami), choć trzon się nie zmienił. Stanowiących dotąd o sile żółto-czarnych: Adama Skórnickiego, Norberta Kościucha, Rafała Trojanowskiego oraz Grzegorza Kłopota, wesprą: Zbigniew Suchecki (dotąd ekstraligowy ZKŻ Kronopol Zielona Góra), Łukasz Jankowski (z wicemistrza pierwszej ligi - Intaru Lazuru Ostrów Wlkp.) i Fin Kauko Nieminen (Sipma Lublin). Szeregi "Skorpionów" zasilił także junior z ekstraligowym doświadczeniem - Alan Marcinkowski (Unibax Toruń).

Te wzmocnienia zapowiadają dużą rywalizację o miejsce w składzie meczowym i uznanie trenera Zbigniewa Jądera. Co ważne, nowy szkoleniowiec nie będzie tracił czasu na znalezienie wspólnego języka z podopiecznymi, bo poza obcokrajowcami i Trojanowskim, dobrze zna wszystkich - pracował z nimi w przeszłości w Lesznie, Gnieźnie, Rawiczu i Zielonej Górze.

Tyle, że przez pierwszych kilka meczów PSŻ Milion Team będzie musiał radzić sobie bez lidera - Adama Skórnickiego. "Skóra" podczas jednego ze spotkań w lidze angielskiej miał wypadek i złamał nadgarstek.

Teraz przechodzi rehabilitację i w tej chwili nie wiadomo, jak długo ona potrwa. - Nie chcemy podawać konkretnej daty, żeby nie wywierać presji i rodzić nadziei. Niech Adam spokojnie wraca do zdrowia - powiedział nam rzecznik klubu, Damian Gapiński. Dziurę po Skórnickim będzie starał się załatać Jankowski. Reszta też nie może zawodzić.

O co będą walczyć "Skorpiony"? - Chcemy zająć miejsce w środku tabeli - deklaruje Gapiński. W tym roku liga zapowiada na jeszcze bardziej wyrównaną. O awans bić się będą: Lotos Gdańsk, Polonia Bydgoszcz i Intar Lazur. Żółto-czarni powinni usadowić się zaraz za nimi. - Reszta drużyn prezentuje zbliżony poziom i jest w naszym zasięgu. Wiele zależeć będzie od postawy zawodników, szczęścia - przyznaje Gapiński.

Właśnie wczoraj PSŻ Milion Team zmierzy się z rywalem, z którym powinien powalczyć o zwycięstwo. W ubiegłym sezonie GTŻ Grudziądz uplasował się tuż za poznaniakami. Jednak na specyficznym grudziądzkim torze gospodarze są groźni, o czym przekonali się najlepsi (GTŻ pokonał m.in. dzisiejszego esktraligowca - Stal Gorzów) oraz... poznaniacy. Rok temu "Skóra" i spółka dostali lanie 30:58.

Jak będzie teraz? - Na tor zawsze wyjeżdża się po zwycięstwo. Będziemy walczyć o jak najlepszy rezultat - zapowiedział Gapiński.

Maciej Kusznierewicz

Wiadomość pochodzi z portalu Tutej.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy