Nastolatkowie z Rzeszowa uciekli, żeby popełnić samobójstwo? Zostawili pożegnalne listy

Anna Życzyńska i Tomasz Grzyb z Rzeszowa wyszli z domów 3 maja - mieli wziąć udział w uroczystościach rocznicowych uchwalenia konstytucji. Od tamtej pory nikt ich nie widział. Według portalu nowiny24.pl para zostawiła dla swoich rodzin pożegnalne listy.

W swoim liście Tomek żegna się z najbliższymi i opisuje, jak ma wyglądać jego pogrzeb. Według ekspertów i psychologów takie zachowanie może być jedynie wołaniem o pomoc i próbą zwrócenia na siebie uwagi. Nie można jednak wykluczyć, że para uciekła po to, aby odebrać sobie życie.

Reklama

- Syn, poza drobnymi oszczędnościami, nie wziął z sobą nic: ubrań, płynu do soczewek kontaktowych. Jak stał tak wyszedł rano z domu - mówią w rozmowie z portalem nowiny24.pl Barbara i Marek Grzyb z Rzeszowa, rodzice 16-letniego Tomka. - Chcemy wierzyć, że to tylko ucieczka, że przemyślą sobie wszystko i wrócą. Czekamy - dodają.

Jak relacjonują rodzice chłopaka, był on bardzo zdolnym młodym człowiekiem, dobrze się uczył. Z Anią znają się od 1,5 roku, poznali się w szkole.

Rodzice Tomka są zgodni, że jedynym powodem ucieczki mogłaby być Ania. Dziewczyna miała bowiem problemy rodzinne.

Czy powodem ucieczki mogła być presja na jak najlepsze wyniki w szkole? A może ciąża 17-latki? - pyta portal nowiny24.pl.

Rodzice dziewczyny nie chcieli zabrać głosu ws. zaginionych nastolatków.

Policja nadal poszukuje zaginionych. Anna Życzyńska ma 170 cm wzrostu, jest dziewczyną średniej budowy, ma kręcone, długie do ramion włosy w kolorze ciemnoblond. 

Tomasz Grzyb ma 180 cm wzrostu, jest szczupły, nosi krótkie ciemne włosy, ma owalną twarz. Był ubrany w szaro-czarny garnitur, białą wizytową koszulę, granatowo-brązowe skórzane buty. Miał czarną torbę na dokumenty z charakterystycznym zielonym paskiem. 

Policja prosi wszystkich, którzy znają miejsce pobytu zaginionych, o pilny kontakt z numerem 997.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje