Polacy nie wiedzą kogo i po co wybierają

Ponad 70 procent Polaków nie zna nazwiska żadnego europosła, a większość nie wie jak wybiera się Parlament Europejski. To wina zniechęcenia do polityki, czy braku edukacji?

Mimo, że Polacy bardzo pozytywnie oceniają obecność Polski w Unii Europejskiej i jej wkład w rozwój państwa, to jednak niewiele potrafią powiedzieć o samych instytucjach, które kierują UE. A co gorsze, ta wiedza z roku na rok jest coraz mniejsza. Jeszcze 4 lata temu, po wyborach do Parlamentu Europejskiego, prawie 60 procent Polaków wiedziało, że jest on instytucją, której przedstawiciele są wybierani w bezpośrednich wyborach. Dziś ten odsetek wynosi niespełna 40 procent.

Reklama

Podobnie sprawa ma się z przedstawicielami Polski w europarlamencie. Niewielu Polaków jest w stanie wymienić więcej niż jednego europosła. Zdecydowanie najbardziej znanym polskim posłem do Parlamentu Europejskiego pozostaje Jerzy Buzek, którego wymieniło 13 procent wszystkich respondentów. Wynika to zapewne z jego przeszłości i jako premiera, i jako przewodniczącego tej instytucji. Jednak i tak należy uznawać, że jest to słaby wynik zważywszy na bardzo ważną funkcję, jaką pełnił w europejskich strukturach.

Wiedza o innych europosłach jest na żenująco niskim poziomie. Jedynie politycy, którzy na bieżąco komentują w polskich mediach wydarzenia na krajowej scenie politycznej są rozpoznawalni. Drugi, po Jerzym Buzku, najbardziej rozpoznawalny poseł to Zbigniew Ziobro (9,2 proc. respondentów), na trzecim miejscu podium uplasował się Jacek Kurski (5,4 proc.). Pozostałych europarlamentarzystów potrafi wskazać ledwie około 2 procent respondentów.

Najbardziej przerażającym jest to, że badani jako europosłów wskazują polityków, którzy w strukturach europejskich nie pracują, jak premier Donald Tusk, Radosław Sikorski, czy Jarosław Kaczyński, a nawet słynny "Agent Tomek", czyli Tomasz Kaczmarek.

Polacy kochają Unię?

Co dziwne spora niewiedza badanych dość mocno kontrastuje z dość pozytywnym stosunkiem do Unii Europejskiej, jak i jej instytucji. Prawie połowa Polaków (47 proc.) ocenia bilans członkostwa Polski w Unii Europejskiej neutralnie. Badanie pokazuje wyraźną przewagę osób oceniających skutki integracji pozytywnie (37 proc) nad oceniającymi je negatywnie (12 proc). Jednak poparcie dla członkostwa Polski w Unii Europejskiej maleje. Polacy pozytywnie oceniają unijne instytucje: Parlament i Komisję Europejską.

Zestawienie tych wyników z poprzednimi badaniami Centrum Badań Opinii Społecznej, w których pytanie jest zadawane w ten sam sposób, wskazuje jednak na wyraźny spadek odsetka pozytywnych ocen bilansu członkostwa w Unii Europejskiej. Liczba opinii pozytywnych zmniejszyła się w stosunku do badania z maja 2013 r. aż o 17 punktów procentowych.

Polacy pozytywnie oceniają działalność instytucji Unii Europejskiej, choć nie do końca wiedzą, czym one się zajmują. W opublikowanym pod koniec października raporcie Instytutu Spraw Publicznych, dobrze lub bardzo dobrze oceniła Komisję Europejską blisko połowa badanych (47 proc.), a źle lub bardzo źle prawie jedna trzecia (27 procent). Polacy wskazują, że największe korzyści z pracy Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej, Polska czerpie w dziedzinie ochrony środowiska, rozbudowie infrastruktury, oraz wsparciu rodzimego sektora rolniczego.

Im młodsi, tym gorzej

Grupę, na której przeprowadzano badania wyłoniono spośród obywateli w wieku od 18. do 45. roku życia, którzy zadeklarowali zainteresowanie sceną polityczną i wydarzeniami politycznymi na świecie.

Okazało się, że w grupie osób w wieku 18-25 lat wiedza o Unii Europejskiej jest najniższa. W większości przypadków zainteresowanie to ma charakter dość słaby, nie jest to sfera szczególnie istotna w życiu badanych, a ich wiedza na tematy europejskie jest zatrważająco niska. Jedynie pojedyncze osoby, które wzięły udział w badaniu, wyrażały opinie, że ich zainteresowanie polityką jest naprawdę duże i przejawia się w intensywnym śledzeniu wydarzeń politycznych, szukaniu informacji na ten temat, porównywaniu doniesień na te same tematy z różnych źródeł.

Po części wynika to zapewne ze zmniejszenia godzin lekcyjnych z przedmiotów z dziedziny nauk politycznych w szkołach, a także ze zniechęcenia działalnością polityków głównych ugrupowań politycznych.

Na wybory!

Mimo dobrych ocen działalności instytucji unijnych i widocznych zalet z członkostwa w UE, Polacy nie przykładają większej wagi do wyborów do Parlamentu Europejskiego. W 2009 roku, w czasie ostatnich wyborów zaledwie co czwarty uprawniony obywatel poszedł wrzucić swój głos do urny.

Z sondażu Eurobarometru na temat praw wyborczych obywateli UE wynika, że większość ankietowanych wie, iż obywatele Unii mają prawo głosować w eurowyborach (72 proc. - wzrost w porównaniu z 54 proc. w 2007 r.) i wyborach lokalnych (66 proc.) w swoim kraju zamieszkania. Jednak w 2009 roku frekwencja w Polsce wyniosła niecałe 25 proc. Dlatego Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce zachęca młodych obywateli, dla których będą to pierwsze wybory, aby oddali swój głos, a jeśli nie mogą jeszcze sami głosować, by zachęcali do tego swoich starszych znajomych, rodziców i dziadków.

Przedstawicielstwo KE w Polsce zaprasza uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych do udziału w konkursie "Nakręć się na wybory!". Celem konkursu jest uświadomienie młodym ludziom, że Unii Europejskiej nie można budować bez jej obywateli, a Parlament Europejski jest jedyną instytucją unijną, której przedstawicieli wybieramy w wyborach bezpośrednich. Do wzięcia udziału w konkursie zachęcają atrakcyjne nagrody. Wszystko po to by zwiększyć świadomość młodych obywateli i pokazać im, że mogą mieć wpływ na to, co się dzieje w polityce. Zgłoszenia tylko do końca listopada, a więcej informacji na: www.nakrecsienawybory.pl

UE bliżej Ciebie

Wszystkiego o roli europarlamentu i tego, dlaczego warto głosować - można się dowiedzieć w Punktach Informacji Europejskiej Europe Direct. W całej Polsce jest ich 31. Same punkty nie pozostają bierne i nie czekają na petentów. Organizują konkursy, olimpiady i spotkania informacyjne. Już teraz, na pół roku przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, zachęcają Polaków, aby wzięli w nich udział i budowali prawdziwe społeczeństwo obywatelskie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje