Rzeszowianie pokonali ekipę z Wielunia

Jak na faworyta przystało, siatkarze Asseco Resovii w łatwy sposób rozprawili się z ekipą z Wielunia. Zespół trenera Ljubo Travicy cały czas kontrolował przewagę, choć będącemu w mocno okrojonym składzie zespołowi z Wielunia ambicji i woli walki nie można odmówić.

W środę w hali na Podpromiu zespół gości poprowadził dotychczasowy asystent zwolnionego trenera Dariusza Marszałka, Schuichi Mizuno. To pierwszy Japończyk na stanowisku I trenera w historii PlusLigi.

Reklama

Mizuno bardzo poważnie podszedł do swoich obowiązków. Na przedpołudniowym treningu podczas rozgrzewki chodził na rękach, a przed meczem sam rozstawił kamerę i komputery na stanowisku statystyków.

Podczas meczu impulsywnie reagował na boiskowe wydarzenia. Jego zespół mimo, że do Rzeszowa przyjechał bez swojego kapitana i najstarszego zawodnika PlusLigi, Andrzeja Stelmacha i tylko w dziesięcioosobowym składzie do pewnego momentu walczyli jak równy z równym z resoviakami.

W szeregach gospodarzy natomiast zabrakło Mateja Cernica i Ivana Ilicia, których dopadł wirus. Ich brak w składzie nie był jednak aż tak odczuwalny jak absencja Stelmacha. Zastępujący go Bartłomiej Matejczyk nie potrafił gubić bloku rywali, prowadząc grę bardzo schematycznie.

W I secie na zespole z Wielunia resoviacy zdobyli 7 punktów blokiem, z czego sam Rafał Buszek aż 3. W każdym elemencie zresztą zespół, który w pierwszym meczu urwał punkt Asseco Resovii, wyraźnie ustępował gospodarzom.

Wielunianie szczególnie w II secie nie potrafili wykorzystać błędów rywali (głównie autowe ataki Aleha Akhrema i Gyorgy Grozera) i sami oddawali punkty przeciwnikowi za darmo (dotknięcia siatki). W drugiej najbardziej wyrównanej partii przez własne błędy oddali rzeszowianom aż 10 pkt.

W zespole trenera Ljubo Travicy na dobrym poziomie po ostatnich słabszych występach zagrał Gyorgy Grozer. Być może na ten fakt wpłynęła obecność na hali na Podpromiu żony zawodnika Violetty z dziećmi. Niemiec imponował mocnymi zbiciami i z rzadka popełniał błędy, których ostatnio zaliczył całe mnóstwo.

Asseco Resovia - Pamapol Wielton Wieluń 3:0 (25:18, 25:20, 25:21)

Asseco Resovia Rzeszów: Buszek , Perłowski , Grozer , Akrem , Miller , Baranowicz oraz Ignaczak (libero), Grzyb

Trener Ljubo Travica

Pamapol Wielton Wieluń: Kapelus , Zajdel , Matejczyk , Babkov , Blanco Costa , Sarnecki oraz Milczarek (libero), Buniak, Rybak ,

Trener Schuichi Mizuno

Sędziowali: Waldemar Niemczura (Wegierska Górka) i Krzysztof Szmydyński (Góra Śląska).

Widzów: 3,5 tys.

Rafał Myśliwiec

rmysliw@pressmedia.com.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje