Szalone ewolucje na placu Hoffa

Trzecia edycja Backonsnow - festiwalu zimowych sportów grawitacyjnych - snowboardu i nart freestylowych, odbyła się w sobotę, 7 marca, na wielkiej skoczni ustawionej na wiślańskim placu Hoffa.

Ustawianie wysokiej na sześć metrów konstrukcji z desek i metalu trwało kilka dni. Potem na całym najeździe trzeba było równomiernie rozłożyć śnieg. Z tym akurat było najmniej problemu - jeszcze do piątku zwały śniegu zalegały całe centrum Wisły, na co zresztą psioczyli turyści.

Reklama

W sobotę od rana na skocznię wdrapywać zaczęli się snowboardziści i miłośnicy nart freestylowych. Za cel mieli wykonać jak najbardziej efektowne ewolucje. Nowością na tegorocznej edycji Backonsnow była bardzo widowiskowa formuła rozgrywania zawodów.

- Po standardowych eliminacjach, w finałach zawodnicy walczyli ze sobą w systemie "head to head" do trzech zwycięstw (walka bezpośrednia pomiędzy dwoma zawodnikami na tej samej przeszkodzie). Ten zawodnik, który jako pierwszy wygrał trzy pojedynki, przechodził dalej - mówił Adam Ozaist, organizator Backonsnow.

W imprezie wystartowało ponad 40 zawodników. Finały zostały rozegrane w sobotni wieczór przy sztucznym oświetleniu. Najlepszy w ewolucjach na śniegu okazał się Daniel Więcek. Tylko pogoda nie dopisała - albo lał deszcz, albo deszcz ze śniegiem.

TWO

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje