Zabrze: Ewelina Sokół-Galwas Ślązaczką Roku

Ewelina Sokół-Galwas z Wodzisławia Śląskiego zdobyła tytuł Ślązaczki Roku, zwyciężając w 23. konkursie gwary "Po naszymu, czyli po śląsku". Honorowym Ślązakiem Roku został prof. Karol Daniel Kadłubiec - etnograf i badacz kultury Śląska Cieszyńskiego.

Laureatów tegorocznej edycji wyłoniono w niedzielę podczas gali w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. Impreza organizowana od 1993 r. przez Polskie Radio Katowice promuje ludzi perfekcyjnie władających gwarą, która ma wiele lokalnych odmian.

Reklama

Finalistów oceniali profesorowie: Dorota Simonides, Jan Miodek i ks. Jerzy Szymik. Podczas gali wystąpił Andrzej Sikorowski z zespołem oraz chór "Gorol" z Zaolzia.

Po pierwszych przesłuchaniach do półfinału konkursu zakwalifikowano 14 osób. Trzy z nich weszły do niedzielnego finału. Poza Eweliną Sokół-Galwas byli to: Agnieszka Drobna z Zabełkowa i Robert Garcarzyk z Mikołowa.

Zwyciężczyni wygrała konkurs dzięki swej opowieści o... kozach. Tuż po ogłoszeniu wyników mówiła, że opowiadała o kozach, bo jej rodzina hoduje te zwierzęta i chciała poświęcić swój monolog czemuś, co zna. Kilka lat temu Młodzieżową Ślązaczką roku została córka pani Eweliny, Marysia. Ona także opowiadała podczas konkursu o kozach.

Pomysłodawczynią konkursu jest dziennikarka Polskiego Radia Katowice i wicemarszałek Senatu Maria Pańczyk-Pozdziej. Choć początkowo idea konkursu spotkała się z krytyką - obawiano się, że zgłosi się jedynie garstka starszych ludzi, a z samego konkursu zrobi się "skansen" - okazała się strzałem w dziesiątkę. Dotychczas we wszystkich edycjach udział około 2 tys. osób. Trzeba było utworzyć osobną kategorię dla młodzieży. W niedzielę tytuł Młodzieżowej Ślązaczki Roku otrzymała Aleksandra Swoboda z Chełmu Śląskiego.

Organizatorzy podkreślają, że "Po naszymu..." jest czymś więcej niż tylko konkursem śląskiej gwary - ta impreza pokazuje kim są Ślązacy, jakie wartości prezentują, z jakich domów się wywodzą, jakie są ich korzenie, ukazuje zawiłe losy śląskie. Językoznawcy wskazują, że konkurs ukazuje bogactwo różnych odmian gwary - inaczej mówią Ślązacy z Cieszyna, inaczej z Opolszczyzny czy Rybnika.

Konkurs "Po naszymu, czyli po śląsku" miał dwie swoje zagraniczne edycje - w 1998 i 2004 roku zorganizowane były w Teksasie, wśród potomków osiadłych tam przez ponad 150 laty śląskich osadników. Laureatkami tych dwu edycji zostały wówczas Sally Schaeffer i Adelina Ciumperlik.

Gali finałowej tradycyjnie towarzyszy wręczenie nagrody Honorowego Ślązaka Roku. W niedzielę tym tytułem uhonorowano prof. Kadłubca - za jego zasługi na rzecz polskości i Śląska. Prof. Kadłubiec powiedział skromnie, że przyznanie mu tytułu Ślązaka Roku to dla niego olbrzymie zaskoczenie, a także zaszczyt i honor. To kolejna "śląska" nagroda dla prof. Kadłubca. W ubiegłym roku katowicka diecezja Kościoła luterańskiego przyznała mu Śląski Szmaragd, przyznawany za wybitne zasługi w dziedzinie ekumenizmu, tolerancji i pojednania pomiędzy narodami.

W poprzednich latach tytuły i statuetkę Honorowego Ślązaka otrzymali m.in: Franciszek Pieczka, arcybiskupi Alfons Nossol i Damian Zimoń, Gerard Cieślik, Wojciech Kilar oraz profesorowie: Franciszek Kokot, Jan Miodek, Marian Zembala i Jerzy Buzek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy