Zgasić Iskrę

Zaledwie dwa dni dzielą nas od wielkiego siatkarskiego spektaklu. W środę hala sportowa wypełni się po brzegi, bo do Łodzi przyjadą gwiazdy światowego formatu. Mecz Skry Bełchatów z Iskrą Odintsovo rozpocznie się o godzinie 18.

Siatkarska Liga Mistrzów po ośmiu miesiącach przerwy znów zawita do Łodzi. W marcu nasze miasto było gospodarzem turnieju Final Four, w którym PGE Skra Bełchatów zajęła trzecie miejsce. Teraz znów za sprawą mistrzów Polski będziemy świadkami wielkiego siatkarskiego widowiska. Do Łodzi przyjedzie Iskra Odintsovo, a z nią największy gwiazdor męskiej siatkówki Brazylijczyk Giba. Zresztą w składzie podmoskiewskiego klubu roi się od zawodników z najwyższej półki. Wystarczy wymienić takie nazwiska jak: Aleksiej Wierbow, uważany za jednego z najlepszych libero na świecie, przyjmujący Paweł Abramow, czy środkowy Aleksiej Kuleszow, dwukrotny brązowy medalista igrzysk olimpijskich z Aten i Pekinu. Do tego na pozycji atakującego występuje świetny niemiecki zawodnik Jochen Schops.

Reklama

Zabraknie przywódcy?

Siatkarze utytułowanego serbskiego trenera Zorana Gajicia są ostatnio w kapitalnej formie. W rosyjskiej superlidze Iskra wygrała trzy ostatnie mecze i jest liderem. Czy w takim razie Skra ma szansę pokonać Iskrę?

- Oczywiście, to pokazał ubiegłoroczny mecz Iskry z AZS Częstochowa. Wówczas nikt nie stawiał na Polaków, a oni zgotowali sensację. Skra ma ciekawszy skład i lepszych rezerwowych, co może być w tym spotkaniu kluczowe. Rosjanie mają piekielnie silną wyjściową szóstkę, ale brakuje im rewelacyjnych zmienników. Nie wiadomo, czy do Łodzi przyjedzie Aleksiej Wierbow, bo jest kontuzjowany. Jego brak może być istotny. Ten zawodnik odgrywa ważną rolę nie tylko na parkiecie, ale przede wszystkim ma pozytywny wpływ na cały zespół. To mentalny przywódca zespołu - mówi Wojciech Drzyzga, były reprezentant Polski, trener, a obecnie siatkarski ekspert Polsatu Sport.

Jak zagrają?

Trener Skry Daniel Castellani ma jednak spore problemy kadrowe. Co prawda na pełnych obrotach trenują już Stephane Antiga, Janne Heikkinen, Mariusz Wlazły, Dawid Murek, Marcin Możdżonek i Jakub Jarosz, ale trudno się spodziewać, żeby do środy osiągnęli najwyższą dyspozycję.

- To będzie trudne zwłaszcza w przypadku Antigi. Francuz niedawno miał operację. Skra ma jednak szeroką kadrę, w której jest wielu inteligentnych i ogranych na dużych imprezach zawodników. Jeśli chodzi o szansę na zwycięstwo, to według mnie wynosi ona 60 do 40 dla mistrzów Polski - uważa Wojciech Drzyzga.

Większość wejściówek rozeszło się przez internet. Później sprzedawano je w Bełchatowie. Pozostałe we wtorek trafią do kas w Łodzi. Kasa hali MOSiR przy ul. Skorupki będzie czynna w godz. 12-18. W dniu meczu sprzedaż biletów rozpocznie się o godz. 14.

Dariusz Gabryelsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje