Zima na sportowo

Dobra wiadomość dla narciarzy i snowboardzistów - nieczynny od kilku sezonów stok na Górce Szczęśliwickiej wreszcie doczeka się otwarcia. Zobacz, jakie jeszcze zimowe sporty można uprawiać w stolicy.

Dokładna data otwarcia nie jest jeszcze ustalona, ale wiadomo, że będzie to na samym początku lutego - zapowiada prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jeszcze w styczniu Ratusz planuje wydzierżawić stok od jego zarządcy, firmy Energopol - na razie na trzy miesiące. - Negocjacje trwają. Mamy nadzieję, że wkrótce dojdziemy do porozumienia - zdradza Wiesław Wilczyński, dyrektor miejskiego biura sportu.

Reklama

Górka Szczęśliwicka to jedyny stok narciarski z prawdziwego zdarzenia w Warszawie. I według narciarzy, świetnie wyposażony. Ci ostatni na razie muszą jednak zadowolić się górkami poza miastem. Najbliższe stoki znajdziemy w Perchatce koło Puław i w Rąblowie niedaleko Kazimierza Dolnego.

- Niektórzy wybierają się także do Wesołej, gdzie jest mały stok, a żądni wrażeń korzystają z dawnego wysypiska śmieci, mieszczącego się na Kole - mówi Janusz Pawlik, prezes Warszawskiego Okręgowego Związku Narciarskiego.

Stołeczne organizacje narciarskie organizują także jednodniowe wypady na narty, np. do Bełchatowa.

Figury na lodzie

W przeciwieństwie do stoków narciarskich, w stolicy jest wiele lodowisk, na których można się ślizgać niezależnie od pogody. Jest to najtańszy i najłatwiej dostępny sport w stolicy. Obok lodowisk istniejących od lat, wciąż powstają kolejne. Od kilkunastu dni działa nowe lodowisko przy ul. Górczewskiej na Woli, a w najbliższą sobotę przybędzie także zadaszona ślizgawka przy Rokosowskiej na Ochocie. Jeszcze w tym sezonie kryte lodowiska mają powstać przy ul. Rozbrat w Śródmieściu i na ul. Namysłowskiej na Pradze.

Przy obecnej pogodzie można też uprawiać nordic walking, który jest w stolicy bardzo popularny. Marsze z kijkami najbardziej polecane są wszystkim mającym problemy z nadwagą i kręgosłupem (powoduje m.in. ulgę przy bolących stawach kolanowych i biodrowych). Ale jak przekonują instruktorzy, sport ten ma jeszcze wiele innych zalet.

- Jest prosty, tani i dla każdego - tłumaczy Mariola Będkowska, instruktorka i propagatorka tej dyscypliny.

Bardziej ekstremalnie

Dla żądnych wrażeń mamy dobrą wiadomość. Pod koniec grudnia Warszawskie Stowarzyszenie Sportów Ekstremalnych uruchomiło pierwszy w stolicy snowpark, który jak magnez przyciąga wielbicieli tego sportu. Mekka snowboardzistów powstała na górze Trzy Szczyty przy ul. Kazury na Ursynowie. Na górce znajduje się także tor do downhillu czyli ostrego zjazdu na snowboardzie. Wstęp jest bezpłatny. W Nadarzynie z kolei działa Grey - klub sportu psich zaprzęgów. Tam każdy, kto ma czworonoga rasy greyster, husky czy eurodog, może pod okiem instruktorów nauczyć go skijoringu, czyli jazdy w zaprzęgu na nartach. Ciekawą atrakcją są także ślizgawki z żaglem, czyli tzw. bojlery, które od wielu lat organizowane są na Zalewie Zegrzyńskim.

Marzena Zemlich

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje