
Oryginalność, rewolucyjność, pomysłowość i kreatywność w dzisiejszych czasach ma wyjątkową wartość, zatem zadziwiające jest jak często i jak skutecznie walczymy z tymi, którzy łamią reguły i mają nieszablonowe pomysły. Czasem ofiarą ataków własnego racjonalnego umysłu padamy my sami. Jak postępować i co robić, aby w codziennej uporządkowanej, "rozumnej" rzeczywistości nie zatracić najbardziej ciekawych i odkrywczych idei i pomysłów naszych i podległych nam pracowników?
Właściwy problem
Aby znaleźć dobre rozwiązanie, najpierw trzeba precyzyjnie określić problem, z którym się zmagamy. To może być "zmniejszenie liczby reklamacji towarów" lub "zwiększenie wydajności o 10 proc.". Najlepiej i najprzejrzyściej jest się zmierzyć z tym zadaniem, rozpisując je na kartce papieru. Tworząc kolumny w rodzaju "problem", "dlaczego musimy go rozwiązać", "co zrobić, aby tak się stało". To trochę tak jak z poszukiwaniem cennych dzieł sztuki - jeśli wiemy, czego nam brakuje i o czym marzymy oraz gdzie tego szukać, to już połowa sukcesu. Następnie rozwiązanie naszego problemu musimy sprowadzić do wykonalnego zadania, zignorować ograniczenia, np. w postaci braku czasu lub pieniędzy (to najczęstsza wymówka). Musimy zlekceważyć wszelkie nasze nawyki, przyzwyczajenia, wpływy tradycji i wychowania. Odrzucić stare, utarte i racjonalne odpowiedzi i zastąpić je takimi, które zaskoczą otoczenie i nas samych.
Ważna jest również sama motywacja. Nie wystarczy samo zapotrzebowanie na dobry pomysł, potrzebne jest również silne wewnętrzne przekonanie, że trzeba i warto to zrobić. Kolęda "Cicha noc" powstała, bo popsuły się organy w kościele i do akompaniamentu była tylko gitara, zaś James Spanger, aby nie stracić zbyt ciężkiej dla niego pracy sprzątacza wynalazł odkurzacz. Takich przykładów są tysiące.
Na dobrą motywację wpływa także korzystnie wizja atrakcyjnej nagrody i dotkliwej kary. Równie istotne jest również, aby naszego problemu zbytnio nie demonizować lub banalizować, bo z góry zrezygnujemy z jego realizacji. Tak naprawdę, aby skutecznie i innowacyjnie sobie z czymś poradzić, trzeba mieć trochę na tym punkcie obsesję, niczym Charles Goodyear na punkcie gumy, dla której szukał, mimo braku wiedzy chemicznej i pieniędzy oraz doświadczenia w prowadzeniu biznesu, masowego zastosowania. Poniósł wiele porażek, żył wraz z rodziną w wyjątkowo trudnych warunkach, aż któregoś dnia przypadkowo odkrył proces wulkanizacji, który odmienił jego życie i wprowadził rewolucyjne zmiany, m.in. w przemyśle motoryzacyjnym.
Sprawdź: Tania książka










~niko
się dobrze ożenić i już można wypłynąć na szerokie wody jak Kolumb jakiś
~Kalikst
Niestety, ekonomia należ wciąż do dziedzin wiedzy o niskim poziomie poznawczym. Pamiętamy profesó...
~Józef
proporcjonalny do głupich studentów.
~ja
Autorka sama sobie przeczy. W każdym z przykładów dobrze rozwiązanego problemu, kreatywność poleg...
~Teo
Olgo za bardzo uprościłaś sprawę kreatywności. To nie te czasy że mając sznurek i wiedząc jak dzi...
~kali
Ludzie kreatywni kochają prawdę- poszukują jej i stosują w praktyce. W ogóle to podstawą kreatywn...
~olo
kraju z głodu!
~artur
Super pozdrawiam, niekonwencjonalne myślenie ma pzryszłość
~zez
politycy w naszym kraju
już dawno to odkryli
dodaj komentarz »wszystkie wątki »