Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Czekając na hossę

Jedne firmy, jak BayernLB ogłaszają rekordowe straty, inne ? jak Allianz czy Barclays chwalą się niespodziewanie dobrymi wynikami. Z kolei rosyjskie banki chciałyby pożyczać, ale nie mają komu ? spowolnienie gospodarcze powoduje, że światowej prasie gospodarczej nie brakuje tematów.

Największe wstrząsy mamy już za sobą, ale wciąż jeszcze jest zbyt wcześnie by ogłaszać zwycięstwo
Największe wstrząsy mamy już za sobą, ale wciąż jeszcze jest zbyt wcześnie by ogłaszać zwycięstwo /AFP

"W oczekiwaniu miliardowych strat" - tytułuje swój artykuł o sytuacji w banku BayernLB "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Odpisy na złe kredyty wzrosły w ciągu roku z 300 mln do 1,3 mld euro, co powoduje, że bawarska instytucja finansowa przewiduje zamknięcie bieżącego roku stratą "w wysokości przekraczającej 1 mld euro". Z kolei na łamach "Die Welt" eksperci Deutsche Banku chwalą plany antykryzysowe Angeli Merkel. "Obniżka podatków pozwoli zwiększyć wzrost gospodarczy o 0,5 pkt. proc. do 1,8 proc." - ocenia w gazecie Stefan Bielmeier, główny ekonomista DB. Rząd liczy, że 21 mld euro, które dzięki zmianom pozostaną w kieszeniach mieszkańców Niemiec, przełoży się na ożywienie gospodarki. Jak jednak podkreśla Bielmeier, są to tylko działania krótkoterminowe, które nie przyczynią się na przykład do rozwiązania problemu złych długów.

Z sięgających 1,3 mld euro zysków po trzecim kwartale cieszy się zaś Allianz i posiadacze jego akcji. Jak jednak zwraca uwagę Christoph Rottwilm w artykule w "Manager Magazin", powtórka takich wyników w przyszłości wcale nie jest pewna. Autor wskazuje, że na niemieckim rynku ubezpieczeń, głównie motoryzacyjnych, zaostrza się konkurencja i szybko spadają marże, zaś Allianz nie jest gotowy na wojnę cenową.

W odróżnieniu od BayernLB, dobre wiadomości w sprawie złych długów ogłaszają z kolei Barclays i HSBC. Lepsza niż spodziewana koniunktura w gospodarce i mniejsza skala złych długów pozwoliły obu instytucjom za-mknąć trzeci kwartał wynikiem lepszym niż założony na początku tego roku - pisze "Financial Times". "Największe wstrząsy w gospodarce mamy już za sobą, ale wciąż jeszcze jest zbyt wcześnie by ogłaszać zwycięstwo" - powie-dział gazecie Michael Geoghegan, prezes HSBC. I chociaż nie ujawnił szczegółów, zapowiada, że wyniki banku będą w trzecim kwartale lepsze niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Zyskiem w wysokości 4,5 mld funtów (przed opodatkowaniem) pochwalił się już za to Barclays. I chociaż to o 19 proc. mniej niż po trzecim kwartale 2008 r., to zadowolony z wyniku bank zapowiedział, że po raz pierwszy od dłuższego czasu wypłaci swoim akcjonariuszom niewielką dywidendę.

W Rosji kurczy się rynek kredytów dla firm - informuje dziennik "Kommiersant". Portfel kredytów rosyjskiego oddziału Nordei zmniejszył się w ciągu roku o 9,5 proc., Alfa-bank stracił 8,1 proc. zaś Raiffeisen - 5,2 proc. Na razie trudno spodziewać się odwrócenia tendencji, mimo że warunki kredytowania są dziś w Rosji teoretycznie dość atrakcyjne.

- Już kilkukrotnie obniżaliśmy nasze marże, problem jednak w tym, że brakuje odpowiedniej jakości popytu na kredyty - ocenia Aleksander Morozow, dyrektor w Sbierbanku. Wciąż zbyt wiele rosyjskich firm płaci swoje zobowiązania nieregularnie, dodatkowo sytuacja w gospodarce nie zachęca banków do poluzowania wymagań dotyczących zabezpieczenia kredytów.

Z kolei na Ukrainie zaostrza się spór między rządem i bankiem centralnym po tym, jak MFW odmówił wypłaty kolejnej transzy kredytu dla naszego wschodniego sąsiada, który pilnie potrzebuje ok. 40 mld hrywien (ok. 13,5 mld zł) - donoszą "Ekonomiczeskije Izwiestia". Bank centralny prowadzi jednak twardą politykę monetarną, obawiając się wzrostu inflacji. Zdaniem ekspertów nie jest to najlepsze rozwiązanie w sytuacji, gdy gospodarka potrzebuje wsparcia. Ukraiński rząd toczy jednocześnie rozmowy z Komisją Europejską o pożyczce opiewającej na 610 mln euro, która miałaby posłużyć "podtrzymaniu stabilności makroekonomicznej kraju". W praktyce, jak wyjaśnia autor tekstu, Sergiej Ljamec, pieniądze te zostaną przeznaczone na zapłatę zaległych rachunków za rosyjski gaz i na łatanie dziury budżetowej.

Problemy z budżetem, choć na mniejszą skalę ma też nasz południowy sąsiad. "Lidové Noviny" dowiedziały się, że wkrótce Komisja Europejska wystosuje wobec rządu Jana Fischera żądanie obniżki deficytu budżetowego do 3 proc. PKB w 2013 r. Czasu niby wiele, ale jak przypominają popularne "Lidovky", dziś czeski deficyt wynosi 6,6 proc. PKB. I mała to pociecha, że z wyjątkiem Bułgarii - w przyszłym roku żaden kraj UE nie spełni kryterium 3 proc. PKB.

Krzyszof Garski

ródło informacji: Gazeta Bankowa

więcej o:
Michał Czekaj,
Barclays,
PKB,
bank

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 54%
  • nie 46%
Ocen: 18
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 

  • a gdzie jest bessa?
    (2009-11-22 20:08)
    ~kandahar

    przed chwilą w tym samym serwisie wyczytalem, ze u nas mozna bylo fortune zarobic na funduszach, ...

  • Hawe!!! (1)
    (2009-11-21 18:06)
    ~greg

    Hawe to perła !!!

  • Hossa ?
    (2009-11-22 11:29)
    ~Normalny

    Przerabialiśmy to już wiele razy. Hossa , zwyżki , rekordy ... a tu nagle bęc! Grubasy podrzucają...

  • AUXILIUM
    (2009-11-22 01:35)
    ~AUXILIUM

    AUXILIUM

  • ROPCZYCE
    (2009-11-21 14:34)
    ~CHINCZYK

    PERELKA PODNOSI SIE...


Informacje dodatkowe