29. rocznica tragicznej śmierci Piotra Majchrzaka

Kilkadziesiąt osób, w tym rodzina i znajomi zamordowanego Piotra Majchrzaka, zebrało się w środę przed kamieniem upamiętniającym jego tragiczną śmierć sprzed 29 lat.

Piotr Majchrzak, uczeń Technikum Ogrodniczego, 11 maja 1982 r. przy kościele Najświętszego Zbawiciela w Poznaniu został - według rodziny - wylegitymowany, zaatakowany i pobity przez oddział ZOMO. Zmarł 18 maja w szpitalu, nie odzyskując przytomności.

Reklama

Uczestnicy spotkania złożyli kwiaty przed kamieniem i zapalili znicze.

- 29 lat walczymy o prawdę na temat jego śmierci. Do końca naszych dni będziemy stać na stanowisku, że mojego syna zamordowało ZOMO - powiedziała matka zamordowanego Teresa Majchrzak.

29 lat walczą o prawdę na temat jego śmierci

Do pobicia Piotra Majchrzaka doszło w centrum miasta ok. godz. 21. Według rodziny, chłopak stał się celem ataku prawdopodobnie, dlatego że w klapie kurtki miał opornik - wówczas symbol sprzeciwu wobec rządów komunistów. Dziewiętnastolatek mimo szybkiej operacji zmarł w nocy z 17 na 18 maja 1982 roku.

Milicja zastraszała rodzinę i przyjaciół Majchrzaka, sugerowano, że chłopaka zabił pijany mężczyzna. Prokuratura umorzyła śledztwo z powodu braku dowodów, a później z powodu niewykrycia sprawców.

Milicja zastraszała rodzinę i przyjaciół

Przed poznańskim sądem wciąż trwa proces o zadośćuczynienie za śmierć Piotra. Jego ojciec i matka domagają się po 500 tys. zł zadośćuczynienia.

Jest to ponowny proces w sprawie zadośćuczynienia. Poprzedni wyrok sądu, oddalający wniosek rodziców zamordowanego, we wrześniu 2009 roku uchylił Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek rodziców, uznając, że nie ma wystarczających dowodów na to, że Piotr Majchrzak został zabity przez milicję lub ZOMO, a także dowodów na jego działalność opozycyjną. Rodzina zaskarżyła tę decyzję.

Domagają się po 500 tys. zł zadośćuczynienia

Uroczystości zorganizował Piotr Lisiewicz, lider Akcji Alternatywnej Naszość. - Zdajemy sobie w tym dniu sprawę jak pamięć historyczna jest ważna dla naszej tożsamości - powiedział.

Kwiaty przed pomnikiem złożyli też przedstawiciele poznańskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. - Pamięć o Piotrze Majchrzaku nadal trwa. Podobnie pamiętamy o tym, jak dewastacyjnie na naród polski działał ustrój komunistyczny - powiedział Tadeusz Dziuba, pełniący obowiązki prezesa zarządu okręgowego PiS w Poznaniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy