Bokserzy członkami gangu narkotykowego

13 handlarzy narkotyków zatrzymali w Szamotułach (woj. wielkopolskie) policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Grupa ta wywodziła się ze środowiska miejscowego klubu bokserskiego. Wśród zatrzymanych znalazł się były mistrz Polski juniorów Łukasz P.

Ujęto m.in. szefa gangu Mariusza Ł. (21 l.) ps. Kogut, a także jednego z jego zaufanych i najbliższych współpracowników, Łukasza P. (22 l.) ps. Szybki. P. był mistrzem polski w kategorii juniorów.

Reklama

- Mariusz Ł. stał na czele gangu. Podporządkowani mu ludzie to mniejszego kalibru dilerzy, którzy rozprowadzali narkotyki bezpośrednio do odbiorców i kurierzy przewożący paczki z marihuaną, amfetaminą, a nawet kokainą. Przestępcy handlowali również papierosami bez akcyzy, a ponadto prowadzili dwa sklepy z dopalaczami - powiedział rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Według ustaleń policji członkowie gangu czuli się bezkarni i nietykalni. Zastraszali każdego, kto stanął im na drodze.

- Znany jest przypadek totalnego zdemolowania kijami bejsbolowymi jednego z lokali gastronomicznych. Jeden z członków gangu zjadł obiad i nie chciał zapłacić. Kiedy właściciel dopominał się o pieniądze doszło do dewastacji - dodał Borowiak.

Za kierowanie zorganizowana grupą przestępczą, udział w niej i handel narkotykami grozi kara do 10 lat więzienia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje