Festiwal się skończył

Decyzja zapadła. To koniec Festiwalu Twórców Polskiej Piosenki. Pomysł likwidacji Festiwalu Twórców Polskiej Piosenki pojawił się tuż po tegorocznej edycji. Powód: festiwal w znikomym stopniu promuje Wrześnię.

"Po wnikliwej analizie sukcesów i porażek, efektów promocyjnych, jak i artystycznych Festiwalu Twórców Polskiej Piosenki, "otoczenia" tej imprezy (mam na myśli liczne popularne programy telewizyjne z udziałem młodych piosenkarzy), doszliśmy do wniosku w gronie osób z Urzędu Miasta (który ponosił główny ciężar organizacyjny i finansowy festiwalu), że nie ma sensu za wszelką cenę kontynuować tej imprezy" - tak burmistrz Tomasz Kałużny w liście do Aleksandra Pałaca, redaktora muzycznego Telewizji Polonia, argumentuje swoją decyzję.

Reklama

- Długo bym musiał uzasadniać wszelkie powody prowadzące do podjęcia takiej decyzji. Jednak sprawa wydaje się oczywista. Koszt festiwalu wynoszący dziś ok. 400 tys. zł jest dla miasta sporym obciążeniem, a efekt dla mieszkańców, w postaci koncertów znanych wykonawców muzyki pop, można osiągnąć zdecydowanie większy za te pieniądze - tłumaczy burmistrz.

Kałużny twierdzi, że efekt promocji miasta za pomocą festiwalu zupełnie nie został osiągnięty,

- Być może z naszej winy, ale trudno będzie to dziś ustalić - dodał.

Burmistrz zachęca Telewizję Polską do poniesienia kosztów organizacji festiwalu. - Rozważymy formę współpracy przy innych przedsięwzięciach artystycznych - odpowiada na propozycję A. Pałac.

Michał Kosiński, były dyrektor Wrzesińskiego Ośrodka Kultury, wieloletni organizator festiwalu: - Szkoda, że festiwalu nie będzie. Uważam, że to był dobry festiwal. Twierdzenie, że nie został osiągnięty cel w postaci promocji miasta, jest bez sensu. Takie sprawy to nie jest kwestia czterech czy pięciu lat. Powoli budowaliśmy swoją pozycję i wszystko zostało zaprzepaszczone - mówi.

Jak podkreślił, festiwal to było coś, co wyróżniało Wrześnię.

- Imieniny miasta i jednodniowe koncerty gwiazd są niemal w każdym mieście. Każdy to robi, a festiwal mieliśmy tylko my - zakończył, nie ukrywając żalu.

Rafał Podraza, dyrektor artystyczny festiwalu, stara się zrozumieć decyzję burmistrza: - Nie znam powodów takiej decyzji, więc trudno mi komentować. Znam burmistrza, jest istotą rozumną, więc na pewno wszystko przemyślał i podjął słuszną decyzję. Nic nie może przecież wiecznie trwać, jak śpiewała Anna Jantar. Szkoda festiwalu, szkoda każdej imprezy, która promuje młode talenty - skomentował koniec imprezy.

Tomasz Małecki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy