Jedne studia to za mało

Wojtek robi to z nadmiaru wolnego czasu. Dominika chce rozwijać swoje pasje. Ania nadal nie wie, co dokładnie chce robić w życiu. Wszyscy studiują na dwóch, trzech kierunkach jednocześnie!

Mają nadzieję, że ich wysiłek zaprocentuje. Czy "wielofakultetowi" studenci rzeczywiście są pożądani przez rynek pracy?

Reklama

Studenci uczący się na kilku kierunkach jednocześnie odpowiedzieli na nasze pytanie: dlaczego im się chce. My spróbowaliśmy odnaleźć odpowiedź na pytanie czy posiadanie kilku dyplomów rzeczywiście zwiększa szanse znalezienie zatrudnienia?

W ostatnich latach wzrosła liczba polskich studentów, którzy studiują na kilku kierunkach jednocześnie.

- Niewątpliwie nikt nie prowadzi w tym względzie dokładnych statystyk. Można jednak zaobserwować, że coraz więcej młodych ludzi podejmuje się tego wyzwania - mówi dr Jacek Radomski, kierownik Biura Promocji Zawodowej Studentów i Absolwentów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

- Studiowanie na kilku kierunkach, to próba przystosowania się do wymogów rynku pracy. W przyszłości młodzi ludzie będą kilkakrotnie zmieniać pracę - dodaje Radomski.

Wojtek, 21-lat, mieszkaniec Poznania, studiuje na UAM-ie równocześnie trzy języki: rosyjski, angielski i ukraiński.

- Staram się wykorzystać nadmiar wolnego czasu, by poszerzyć swoje fascynacje - mówi Wojtek. Pomimo tego, że studia filologiczne są absorbujące, ma nadal czas na aktywność pozauczelnianą. Bardzo lubi podróże. Nawet podczas trwania semestru organizuje kilkudniowe wyjazdy. Jak udaje mu się tego dokonać?

- Jest to kwestia dobrej organizacji i systematycznej pracy - tłumaczy Wojtek. Czy jego zdaniem studiowanie na trzech kierunkach wpłynie to na jego przyszłość? - Mogę zostać wykwalifikowanym kierowcą TIR-a - śmieje się.

Zdaje się jednak, że nie tylko. Specjaliści z dziedziny doradztwa zawodowego, uważają, że warto łączyć rozmaite specjalizacje z kierunkami z dziedzin technologii informatycznej lub filologii.

- Łączenie kierunków wpływa na wszechstronność, co jest teraz dużym plusem na rynku pracy. Poszerzanie swoich kompetencji zwiększa szansę na znalezienie zatrudnienia. Mile widziane jest także integrowanie pokrewnych tematycznie fakultetów - ocenia Agnieszka Sielska z Centrum Doradztwa Zawodowego dla Młodzieży w Poznaniu.

Dominika zdecydowała się na połączenie filologii koreańskiej z etnolingwistyką oraz studiami na Akademii Sztuk Pięknych.

- Filologia koreańska i etnolingwistyka zazębiają się w wielu miejscach, a to dużo ułatwia. Kiedy rozpoczęłam studia na koreanistyce, zmuszona byłam wziąć urlop dziekański na edukacji artystycznej (ASP).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje