Nowości w Muzeum Wojen Napoleońskich

Medale i monety z czasów Napoleona wzbogaciły zbiory jedynego w kraju, prywatnego Muzeum Wojen Napoleońskich w Witaszycach (woj. wielkopolskie). To kolejna atrakcja na Szlaku Napoleońskim, utworzonym w styczniu na terenie sześciu powiatów regionu.

- Medale w okresie napoleońskim były nośnikiem ówczesnej propagandy. Zawieranie małżeństw czy narodziny następców tronu dokumentowano biciem medali, które rozsyłano na dwory europejskie. Podkreślały wielkość Napoleona i dowodziły, że nacja napoleońska ma się dobrze - wyjaśnił właściciel Muzeum, Tomasz Klauza.

Reklama

Według niego, wśród nabytych medali najcenniejsze są te, które dotyczą Polski, m.in. wejścia Francuzów do Warszawy, bitwy pod Frydlandem i pod pruską Iławą.

W Witaszycach można obejrzeć m.in. maskę pośmiertną Napoleona i pochodzący z wyspy św. Heleny jego włos o długości 5 cm kupiony na aukcji Sotheby's w Londynie, wraz z certyfikatem i kodem genetycznym. Są również dwie duże dioramy prezentujące bitwy pod Raszynem i Waterloo z ponad 11 tys. miniaturowych cynowych figurek żołnierzy.

Muzeum udostępnia zwiedzającym także obrazy, mundury, broń, dokumenty, odznaczenia, znaczki i bogatą bibliotekę, a nawet trzy oryginalne podziurawione mundury napoleońskie. Szlak Napoleoński przebiega przez ponad 20 miejscowości i miejsc historycznych, często związanych jedynie z legendami lub z osobami walczącymi w armii napoleońskiej.

Równie ciekawa, owiana legendami, jest dla turystów bazylika na Świętej Górze, gdzie w 1806 r. przebywał Hieronim Bonaparte, brat Napoleona. Według pewnych źródeł, istniały plany porwania Napoleona podczas jego pobytu w Wielkopolsce i "podstawienie" w jego miejsce sobowtóra - ks. Stefana Błażewskiego z klasztoru filipinów.

Na szlaku znalazły się również takie miejscowości jak Lafajetowo (nazwa pochodząca od uczestnika kampanii napoleońskiej Marie Josepha de La Fayette), zamek Sułkowskich w Rydzynie (Sułkowski był adiutantem Napoleona) i pałac w Turwi należący do osobistego adiutanta Napoleona - gen. Dezyderego Chłapowskiego. Jest także stary dwór w Jarosławcu, w którym w 1812 r. gościł Napoleon, oraz cmentarz żołnierzy napoleońskich w Bachorzewie.

Kilka miejsc związanych jest z zasłużonymi rodami, które wpisały się w tradycje napoleońskie, m.in. Gorzeńskimi, Chłapowskimi, Radolińskimi, Szczanieckimi, Jaraczewskimi. Zbiór medali Klauza kupił od polskiego kolekcjonera zamieszkałego w Irlandii.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje