Okno na życie

Jest nadzieja, że dzięki niemu uda się ocalić niejedno dziecko. Chodzi o "okno życia", które 25 marca powstanie w Poznaniu. Tutaj matki będą mogły anonimowo pozostawić niemowlę.

W Krakowie dzięki "oknu życia" od marca 2006 roku udało się już uratować 10 noworodków. Gdyby nie możliwość pozostawienia maleństw w bezpiecznym miejscu, nie wiadomo, czy przeżyłyby. Podobne "okna życia" funkcjonują także w Warszawie (od 6 grudnia 2008 roku) oraz w Częstochowie (od 28 grudnia). W każdym z tych miejsc oknem opiekują się siostry zakonne. Świeckie "okno życia" działa w Łodzi przy Szpitalu Miejskim im. L. Rydygiera. Teraz pojawi się także w Poznaniu - na ul. Swoboda.

Reklama

Zielone światło

- Pomysł jest w fazie przygotowań. Ale znamy już szczegóły. Okno zostanie otwarte 25 marca - mówi "Echu Miasta" Elżbieta Chełkowska, dyrektor Domu Dziecka nr 1 w Poznaniu. Data nie jest przypadkowa - to Dzień Świętości Życia, który został w Polsce ustanowiony w 1998 roku w odpowiedzi na apel Jana Pawła II.

Poznańskie "okno życia" znajdzie się z dala od oczu przechodniów. Matka, która zdecyduje się pozostawić tu swoje nowo narodzone dziecko, będzie to mogła zrobić anonimowo. Naciśnie guzik, odezwie się dzwonek i wtedy do maleństwa zejdzie pracownik placówki.

- Mieliśmy do tej pory oddział wczesnej interwencji i preadopcji, więc dysponujemy wykwalifikowanym personelem. Musimy teraz dokonać wszystkich niezbędnych prac adaptacyjnych. Inicjatywa łączy wiele instytucji.

Szersza dyskusja

W organizacji "okna życia" weźmie udział Caritas, Kuria Archidiecezjalna, Duszpasterstwo Rodzin. W inicjatywę włączy się też wydział zdrowia i spraw społecznych poznańskiego magistratu.

- Cieszymy się, że i Poznań będzie miał swoje "okno życia". Dom Dziecka nr 1 do doskonałe miejsce na takie przedsięwzięcie. Gwarantujemy wsparcie finansowe, a także wszelką pomoc - deklaruje Maria Remiezowicz, dyrektor wydziału. - Chcemy, by "okno życia" wywołało w Poznaniu szerszą dyskusję, m.in. o rodzicielstwie zastępczym. Przecież pozostawione tu dziecko nie może pozostać samo. Powinno trafić do rodziny zastępczej. Ale takich rodzin musimy mieć więcej - dodaje Remiezowicz.

- "Okno życia" jest ostatecznością. Dlatego będziemy się cieszyć, jeśli nie będzie trzeba z niego często korzystać. Ale to furtka dla matek, które są w trudnej sytuacji i nie rodzą w szpitalu, które nie wiedzą, co zrobić z dzieckiem - opowiada dyr. Elżbieta Chełkowska. Otwarciu okna będzie towarzyszyła akcja informacyjna.

Lidia Mamys,

lidia.mamys@echomiasta.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje