Pikieta przed konsulatem Federacji Rosyjskiej

"Nie dla zabójstw politycznych w Rosji", "Putin wspiera faszyzm" - pod takimi hasłami pikietowało w czwartek przed konsulatem Federacji Rosyjskiej w Poznaniu około dwudziestu anarchistów.

Znany obrońca praw człowieka i adwokat 34-letni Stanisław Markiełow został zastrzelony w poniedziałek w centrum Moskwy. W wyniku zamachu śmierć poniosła również dziennikarka opozycyjnej "Nowej Gaziety", 25-letnia Anastasija Baburowa.

Reklama

Uczestnicy pikiety zapalili znicze. Wzdłuż chodnika prowadzącego do konsulatu ustawił się szpaler ludzi trzymających zdjęcia osób zamordowanych w Rosji z przyczyn politycznych. Milczący protest zakończył się po 30 minutach.

- Spotykamy się przed konsulatem Federacji Rosyjskiej, aby wyrazić naszą solidarność z działaczami wolnościowymi, anarchistycznymi i antyfaszystowskimi w Rosji. Zabójstwo Markiełowa i Baburowej nie jest pierwszym i zapewne nie ostatnim. Tamtejsi działacze wielokrotnie padali ofiarą pobić i zabójstw politycznych. Na co dzień stykają się z przemocą ze strony policji, służb specjalnych i rosnących w siłę, przy cichym przyzwoleniu władz, ruchów neofaszystowskich - powiedział Jarosław Urbański, jeden z uczestników pikiety.

Według protestujących, w 2007 roku w atakach neofaszystów w Rosji zginęły 74 osoby, a tylko w pierwszej połowie 2008 roku doszło tam do 72 zabójstw. Policja spisała uczestników pikiety.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje