Policja płaci za błędy

35 tys. zł zaliczki na leczenie wypłaci komendant wielkopolskiej policji Dawidowi L. Nastolatek został w kwietniu postrzelony przez policjantów, którzy pomylili go z groźnym przestępcą.

- To jest nasza inicjatywa. Sami zaproponowaliśmy spotkanie w tej sprawie i rodzina poszkodowanego zaakceptowała naszą propozycję - poinformowała rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, nadkom. Ewa Olkiewicz.

Reklama

- Ta kwota chwilowo wystarczy na pokrycie bieżących potrzeb rehabilitacyjnych. Natomiast nie jest to z całą pewnością kwota zaspokajająca w całości roszczenie o zwrot tychże kosztów - mówi pełnomocnik poszkodowanego chłopaka.

Przypomnijmy, że Dawid L. domaga się miliona złotych odszkodowania i dożywotniej renty. Chłopak został postrzelony przez policjantów w kręgosłup i od kilku miesięcy porusza się na wózku.

Wcześniej z żądaniem wypłacenia odszkodowania w wysokości 150 tys. zł wystąpili rodzice nastolatka, który zginął podczas strzelaniny. Ta sprawa do tej pory nie została załatwiona.

W nocy z 29 na 30 kwietnia policjanci z wydziału kryminalnego wielkopolskiej Komendy Wojewódzkiej Policji usiłowali na jednym z poznańskich skrzyżowań zatrzymać i wylegitymować kierowcę samochodu marki rover i jego pasażera. Podejrzewali, że autem jadą groźni przestępcy. Kiedy dwaj młodzi ludzie nie chcieli się zatrzymać, funkcjonariusze wystrzelili w kierunku ich auta ponad 20 pocisków. Kierowca zginął, a pasażer został ciężko ranny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje