Poznań: 10-latka przeżyła chwile grozy w windzie

Chwilę grozy przeżyła 10-latka z Poznania. Dziewczynka jechała windą, kiedy ta się zatrzęsła i zablokowała między piętrami. Choć w dźwigu oberwał się także sufit, nie doszło do tragedii. Po 40 minutach dziewczynka została uratowana przez administratora budynku.

- Wracałam z koleżanką z podwórka, ona wjechała na trzecie piętro, ja na czwarte. Już się miały otworzyć drzwi, ale winda się zatrzęsła, zatrzymałam się na trzecim piętrze, dach windy na mnie spadł. Wyrwała się futryna i gdyby winda się na niej nie zatrzymała, to panowie powiedzieli, że nie wiadomo co by było, czy bym nie zleciała na dół - powiedziała poszkodowana Oliwia.

X-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje