Poznań: Smakowita tradycja

Z okazji jutrzejszego święta patrona głównej ulicy miasta, świętego Marcina, poznaniacy zjedzą 300 ton rogali - tak przynajmniej mówią statystyki.

Ten średniowieczny rycerz zasłużył się wspomaganiem biednych. A rogal wziął się od kształtu podkowy, którą zgubił koń rycerza. Znalazł ją piekarz, od tej pory poznańscy mistrzowie piekarnictwa prześcigają się co roku w upieczeniu jak najsmaczniejszych rogali.

Reklama

Z mistrzem wypieku rogali, Adamem Nowakiem oraz smakującymi je poznaniankami rozmawiał reporter RMF Dariusz Goliński.

Dodajmy, że zgodnie z tradycją, część pieniędzy ze sprzedanych jutro rogali wspomoże biednych. A tym, którzy nie są z Poznania i nie wiedzą jak wygląda ów wypiek - prezentujemy zdjęcie owego smakołyku.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy