Poznanianki nie mają gustu?

Ładna dziewczyna ubrana w ciemną bluzeczkę z odkrytymi ramionami, spod której wystają ramiączka białego stanika lub bieliźniana metka - to częsty widok na poznańskich ulicach, szczególnie w upalne dni.

Projektanci mody załamują ręce i mówią krótko: to przejaw nonszalancji i niechlujstwa.

Reklama

Słoneczna pogoda sprzyja odkrywaniu różnych części ciała. W upalne letnie dni na ulicach Poznania można spotkać wiele młodych kobiet w bardzo krótkich spodenkach, spódniczkach mini i w bluzeczkach odkrywających pępki. Na widok opalonej atrakcyjnej dziewczyny i jej wyeksponowanego pępka, wielu mężczyzn z uznaniem kiwa głową. - Uwielbiam spacerować Deptakiem i podziwiać zgrabdne i zadbane dziewczyny. Do każdej z nich zawsze się uśmiecham. To świetne miejsce na podryw. Najbardziej podobają mi się te laski, które śmiało odkrywają pępki - zdradza Piotr, student z Poznania.

Widok odkrytego pępka i zgrabnego opalonego brzuszka naprawdę cieszy męskie oko. Niestety latem na ulicach Poznania można zauważyć także mniej pociągajęce zjawisko. Uchodzące za urodziwe i mające własny, elegancki styl, mieszkanki naszego miasta często zapominają o ukryciu wystających spod bluzek metek i ramiączek stanika. Czarę goryczy przelewa fakt, że najczęściej gdy bluzka jest kolorowa wystają spod niej ramiączka białego stanika. Często dodatkowo na odkrytych plecach widoczna jest zwisająca metka bielizny. - Uważam, że jest to nieładne i nieestetyczne. Nie byłoby dla mnie problemu, gdyby panie nosiły staniki w kolorze zbliżonym do bluzki. Ale gdy spod fajnej bluzeczki wystają ramiączka białego stanika, uznaję to za przejaw zwyczajnej niedbałości, a mówiąc szczerze nazywam to "wiochą" - ocenia pan Krzysztof z Rataj.

Głosy krytyczne na temat takich upodobań niektórych mieszkanek naszego miasta wypowiadają także same kobiety. - Kolorowa bluzka i wystający spod niej biały stanik to jakieś nieporozumienie. Przecież można ubrać stanik z przejrzystymi ramiączkami i wtedy nie ma problemu - radzi pani Kasia, kosmetyczka z Poznania.

A co na ten temat sądzą specjaliści i znawcy mody? Agnieszka Pilarczyk z poznańskiej aqgencji modelek HOOK jest ostrożniejsza w swoich ocenach. - Nie nazwała bym tego zjawiska bezguściem, tylko nadmiernym przejawem ekstrawagancji. Kolorowa bluzka, biały stanik i wystająca metka zupełnie do siebie nie pasują. Ja bym się w ten sposób na pewno nie ubrała - zarzeka się Agnieszka Pilarczyk.

Za to projektanci mody na kobietach noszących białe staniki pod kolorowymi bluzkami nie zostawiają suchej nitki. - To oznaka zupełnej nonszalancji i niechlujstwa - oburza się Jolanta Szala, projektantka mody i lauretka poznańskiego konkursu dla projektantów mody "Złota Pętelka". - Taki sposób ubierania się jest zupełnie niedopuszczalny w przypadku osób dojrzałych. Młode dziewczyny ubierające się w ten sposób demonstrują swoją nonszalancję w doborze stroju - dodaje kategotycznie projektantka.

Bartek Nowak

Wiadomość pochodzi z portalu:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje