Rezerwują wakacje... w listopadzie

Choć do wakacji letnich pozostało ponad pół roku, w poznańskich biurach podróży duży ruch. Pracownicy przyznają, że poznaniacy już teraz wykupują letnie wyjazdy! Skąd taka zapobiegliwość?

Klienci obawiają się efektów światowego kryzysu finansowego i związanych z nim wahań cen. Do biur przyciąga także "gwarantowana cena".

Reklama

- Od początku listopada do naszego biura przychodzi coraz więcej klientów - opowiada Agata Kluge, pracownica "Happy Holiday". - Pytają głównie o letnie wyjazdy wakacyjne, niedawno zaprezentowaliśmy bowiem nową ofertę, już na lato 2009. Podobnie jest w innych poznańskich biurach podróży. - Na początku miesiąca 10 osób zarezerwowało miejsca na wakacyjnych wyjazdach. To sporo jak na tę porę roku - twierdzi Honorata Dzierżaniak z "Ecco Holiday". Podobnie jest w innych placówkach "touroperatorów".

Skąd u poznaniaków nagła chęć do planowania letnich urlopów? - Podróżowanie staje się coraz bardziej popularne. Do biur podróży przychodzi coraz więcej osób, a jeśli przy okazji można skorzystać z promocji, to dlaczego nie? - ocenia Agata Kluge.

Jedną z promocji jest wprowadzona na początku listopada przez większość poznańskich biur podróży "Cena Gwarantowana". Na czym polega ta oferta? - Promocja dotyczy wyjazdów wakacyjnych. Jeśli klient zdecyduje się zarezerwować taką wycieczkę do końca listopada, biuro gwarantuje mu, że cena wyjazdu się nie zmieni, mimo iż do samego wyjazdu zostało kilka miesięcy. W ten sposób klient unika ewentualnych dopłat paliwowych czy związanych ze zmianą kursów walut - usłyszeliśmy w "WorldTravel".

Klienci chętnie decydują się na takie rozwiązanie, bo nie muszą się obawiać, że przed wakacjami za tę samą wycieczkę zapłacą np. 50 czy 80 proc. więcej niż teraz. Poza tym zabezpiecza to ich przed wahaniami kursów walut, ale przede wszystkim przed ewantualnymi "tąpnięciami" spowodowanymi kryzysem na światowych rynkach finansowych.

- Złotówka raz w górę, raz w dół, dolar i euro tak samo - mówi Jarek z podpoznańskich Koziegłów. - Lepiej teraz kupić tanią wycieczkę, koniecznie z all inclusive i spokojnie możemy czekać na wakacje. Żadne wahania kursów mnie nie obchodzą, najwyżej na wyjazd włożę więcej do kieszeni. A poza tym o tych pieniądzach wydanych na wycieczkę, już wtedy zapomnę. Kupiłem sobie wycieczkę do Maroka na dwa tygodnie - dodaje.

Promocje "wakacyjne" jesienią kuszą wielu poznaniaków. - Ludzie przychodzą i pytają o ofertę - mówi Honorata Dzierżaniak. Inną z osób, które dały się skusić promocji, jest Tomek. - Usłyszałem o ofercie "cena gwarantowana" od znajomej, która pracuje w biurze podróży. W domu opowiedziałem o tym dziewczynie i postanowiliśmy, że skorzystamy z okazji i poszukamy jakiejś fajnej wycieczki na przyszłoroczne wakacje - opowiada chłopak. Tomek pojedzie do Egiptu.

Zdaniem pracowników biur podróży jest to jeden z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wojaży wśród mieszkańców naszego miasta. W czołówce są też Maroko, Grecja, Turcja i Tunezja. - Poznaniacy lubią ciepłe kraje. To nie zmienia się od lat - twierdzi Agata Kluge.

Zmieniają się natomiast oczekiwania klientów wobec biura podróży. - Klienci bardziej niż jeszcze parę lat temu zwracają uwagę na wysoki standard hotelu, jakość oferowanych posiłków i atrakcje znajdujące się w programie wycieczki - mówi pracownica "Happy Holiday". Na zainteresowanie poznaniaków wycieczkami ogromny wpływ ma również połączenie lotnicze.

- Ludzie zwracają dużo większą uwagę na to, czy będą mogli lecieć do celu bezpośrednio z Poznania, niż na cenę wycieczki - opowiada pani Honorata z "Ecco Holidays".

Kto najczęściej korzysta z usług biur podróży? - Najwięcej jest osób pomiędzy 30 a 50 rokiem życia, zwykle pary z jednym, góra dwojgiem dzieci - wylicza Honorata Dzierżaniak. - Mają oni już ustabilizowaną pozycję zawodową i finansową, więc mogą sobie pozwolić na taki wyjazd. Nie są to bowiem tanie wycieczki - sam przelot często kosztuje około 1000 zł.

Zdarzają się też osoby starsze, z wysoką emeryturą, które zawsze chciały podróżować i dopiero teraz mogą sobie na to pozwolić. Sporadycznie zaglądają do nas również studenci, ale są to raczej dzieci z bogatych rodzin, którym to rodzice opłacają wyjazd - tłumaczy.

Choć planowanie wakacyjnego urlopu w listopadzie może się wydawać dziwne, faktem jest, ze coraz więcej osób się na to decyduje. Oferty zagranicznych wycieczek kuszą z witryn biur podróży, a promocje odwołują się do słynnej poznańskiej oszczędności. A kiedy wyjazd jest już wykupiony, poza miłą świadomością gwarantowanej ceny, w długie zimowe wieczory można rozgrzewać się myślą o letniej podróży, która już za... osiem miesięcy.

Anna Przybył

Wiadomość pochodzi z portalu Tutej.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje