Trójkołowce ze wspomaganiem

Władze miasta planują wprowadzenie drastycznych podwyżek cen biletów MPK. Mieszkańcy Poznania zapowiadają, że w takim razie przesiądą się do samochodów, na rowery, albo pójdą pieszo. Najbardziej zmęczonych zawiozą do pracy wracające na ulice Poznania trójkołowe taksówki - riksze z silnikami elektrycznymi.

Po kilku latach przerwy na poznańskie ulice powracają rowerowe taksówki! Riksze wyposażone będą w elektryczne silniczki wspomagające kierowcę podczas jazdy pod górkę. Ekologiczne pojazdy będą obsługiwały ruch turystyczny na Malcie i na Starym Rynku, a później także na Śródce. Pierwsze ekologiczne taksówki rozpoczną kursy na początku lipca.

Reklama

Riksze wracają do centrum Poznania po dwóch latach przerwy. Do 2005 r. rikszarze jeździli wiosną i latem po Starym Rynku. Z ich usług chętnie korzystali turyści i poznaniacy. Riksze zbudowali samodzielnie podopieczni fundacji pomocy wzajemnej Barka. "Barkowicze" musieli jednak zawiesić swoją działalność, ponieważ rowerowe taksówki się popsuły i nie nadawały się do użytku ani do remontu.

Teraz z usług rikszarzy mogą korzystać tylko osoby odwiedzające groby na cmentarzu na Junikowie i Miłostowie, gdzie przez kilka miesięcy w roku kursują rowerowe taksówki. Rikszami podróżują osoby starsze, którym trudność sprawia dotarcie do najbardziej oddalonych grobów. Za przejażdżkę trzeba zapłacić w zależności od długości trasy od 5 do 20 złotych.

Latem riksze ponownie wyjadą na ulice Poznania. 6 nowych rowerowych taksówek, będzie obsługiwało ruch turystyczny na poznańskiej Malcie, Starym Rynku, a po zbudowaniu Mostu Cybińskiego także na Śródce. Przewoźnik - Spółdzielnia Socjalna Riksza chce rozpocząć działalność taksówkarską na początku wakacji. - Pierwsze riksze zamówione bezpośrednio u producenta przyjadą do nas pod koniec czerwca - zapowiada Mieczysław Dolak, wiceprezes spółdzielni. Wtedy do Pozniania trafią pierwsze cztery pojazdy. Koszt jednej trójkołowej taksówki to 6-7 tys. zł. Ich zakup zostanie częściowo sfinansowany z grantu Unii Europejskej.

W tym sezonie turystycznym Poznań będzie obsługiwany przez sześć rowerowych taksówek. Niewykluczone, że w przyszłości będzie ich więcej. Rikszarze, chcą aby ich pojazdy stały się w przyszłości jedną z atrakcji turystycznych Traktu Królewsko-Cesarskiego. - Jeden z naszych postojów zamierzamy w przyszłości ulokować przy Moście Cybinskim. Wtedy będziemy mogli odwozić turystów ze Śródki na Stary Rynek - tłumaczy Dolak.

Poznańskie rowerowe taksówki zostaną przystosowane do ruchu ulicznego w mieście. Będą posiadały światła drogowe i światła stop. - Dodatkowo zostaną wyposażone w silniczki elektryczne wbudowane w piasty koła - tłumaczy Aleksandra Tomczak z firmy AT Instytut w Łodzi, produkującej riksze. Silniczki ułatwią rikszarzom wjazd na wzniesienia. Akumulatory napędu elektrycznego będzie można doładować z gniazdka.

Ile będzie kosztowała przejażdżka dwuosobową rikszą po ulicach Poznania? - Jeszcze nie wiemy. Ustalamy cennik - mówi Dolak.

Czy riksze wpiszą się na stałe w turystyczny krajobraz Poznania? Ekologiczne taksówki sprawdziły się w wielu miastach Polski. Riksze kursują m.in. po ulicach Łodzi, Jeleniej Góry i Trójmiasta. W Łodzi po ulicy Piotrowskiej kursuje ponad 120 rowerowych taksówek!

Bartek Nowak

Tekst pochodzi z portalu:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje