W Liskowie powstaje mobilne muzeum wojskowości

Mobilne muzeum wojskowości powstanie przy jednej ze szkół w Liskowie (Wielkopolska). Organizatorem nowej placówki jest Stowarzyszenie Strzeleckie "Bellona" w Kaliszu, które ma otrzymać w tym miesiącu od ministra obrony narodowej kilka eksponatów.

Stowarzyszenie ma w swoich zbiorach sporo sprzętu militarnego - poinformował Karol Matczak, dyrektor działającego przy Stowarzyszeniu Muzeum Militariów.

Reklama

- Teraz ministerstwo potwierdziło, że przekaże nam bezpłatnie eksponaty z lat 1969-1984. Będzie to jedna z trzech istniejących w kraju 122 mm samobieżna haubica "Goździk" oraz samochód opancerzony BRDM-2 i transporter pływający gąsienicowy - powiedział dyrektor.

"Bellona" posiada już m.in. transporter łącznościowy, kuchnie polowe, armatę ZIS-2, które wykorzystywane są często przez grupy rekonstrukcji historycznej oraz podczas różnych festynów, pikników i pokazów.

Stowarzyszenie zrzesza pasjonatów strzelectwa i militariów. Chroni i konserwuje w regionie kaliskim zabytki militarne sprzed II wojny światowej i z okresu powojennego. Organizuje też wystawy, prowadzi działalność edukacyjną.

Matczak uważa, iż eksponaty z powstającego muzeum nie muszą stać w jednym miejscu. Powinny służyć jako baza dydaktyczna dla klas mundurowych w Liskowie, gdzie tworzone jest liceum policyjne. Sprzęt będzie mógł być przewożony m.in. na pikniki i pokazy do innych miejscowości.

Lisków znany jest przede wszystkim z nowatorskich przed wojną projektów księdza Wacława Blizińskiego - cenionego spółdzielcę i wielkiego zwolennika pracy organicznej. W krótkim czasie założył sieć szkółek i ochronek dla dzieci, nowoczesną szkołę rolniczą, gimnazjum, sierociniec wraz ze szkołą publiczną, szpital, bank, mleczarnię, dom kultury, ośrodek zdrowia. Wiele z tych instytucji istnieje do dziś.

Dorobek mieszkańców pokazano w 1925 r. na wystawie "Wieś Polska Lisków", którą odwiedził prezydent Stanisław Wojciechowski i goście z całego świata. Podobną wystawę "Praca i kultura wsi" zorganizowano w 1937 r. Lisków gościł wtedy prezydenta Ignacego Mościckiego i marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego.

Według starosty kaliskiego Krzysztofa Nosala, koszty utrzymania muzeum nie będą wysokie. - Sprzęt wymaga jedynie konserwacji oraz ogrodzonego i monitorowanego terenu, który już posiadamy - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje