Wielkopolskie: Prawie 300 zwierząt zabranych z hodowli pod Śremem

Rzecznik wielkopolskiej policji skomentował sprawę hodowli dzikich zwierząt znalezionej w miejscowości Pysząca. "Niemal 300 zwierząt zostanie zabranych z hodowli. W pierwszej kolejności wyjadą najbardziej wymagające opieki lemury, sajmiri, stado antylop i ciężarna samica ocelota" - podsumował mł. insp. Andrzej Borowiak.

Akcja policji w hodowli zwierząt trwała od czwartkowego poranka.

Reklama

"Decyzja policji jest taka, że zabieramy wszystkie 278 zwierząt, 83 gatunki. Dzisiaj jako pierwsze wyjadą najbardziej potrzebujące opieki lemury, sajmiri, stado antylop i ciężarna samica ocelota" - podkreślił Borowiak. Pierwsze zwierzęta trafią do Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej w Poznaniu.

Jak dodał, teren będzie pilnowany przez policjantów i w piątek oraz przez kolejne dni zwierzęta będą wywożone do wybranych specjalistycznych ośrodków".

Rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu Małgorzata Spychała-Szuszczyńska poinformowała PAP, że czwartkowa akcja w hodowli zwierząt w okolicach Śremu była jedną z największych interwencji dotyczących dzikich zwierząt objętych ochroną gatunkową, jakie przeprowadzone były do tej pory w Polsce. 

Jak tłumaczyła, w kwietniu tego roku do Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu dotarła informacja o podejrzanej hodowli dzikich zwierząt pod Śremem. Wynikało z niej, że na terenie prywatnej posesji usytuowanej w okolicach Śremu były hodowane w celach handlowych i przetrzymywane w dramatycznych warunkach zwierzęta, których posiadanie wymaga specjalnych zezwoleń.

"Z uwagi na wyjątkowy charakter i niespotykaną do tej pory skalę zjawiska, koordynator ds. CITES (Konwencji o Międzynarodowym Handlu Dzikimi Zwierzętami i Roślinami Gatunków Zagrożonych Wyginięciem),  przekazał stosowną informację do Komendy Głównej Policji" - podkreśliła Spychała-Szuszczyńska.

W akcji przeprowadzonej w czwartek w hodowli wzięli udział wielkopolscy policjanci wraz z koordynatorem ds. CITES Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu, przedstawicielami Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii, Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody Salamandra, Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! oraz Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu.

"Wśród znalezionych i najprawdopodobniej uratowanych przed śmiercią zwierząt znalazły się tygrysy, lamparty, pumy, pekari, oceloty, marabuty i oryksy. Były one przetrzymywane w dramatycznych warunkach sanitarnych, często niedożywione, zamknięte w małych klatkach czy ciasnych wybiegach" - zaznaczyła Spychała-Szuszczyńska.

Jak dodała, "okazy w najgorszym stanie zostaną przewiezione do poznańskiego zoo, pozostałe zostaną zabezpieczone w dotychczasowym miejscu".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje