Wigilijny stół w licheńskim sanktuarium

W poniedziałek wieczorem do wspólnego stołu wigilijnego w domu pielgrzyma ?Arka? w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu (Wielkopolskie) zasiądzie około 100 osób - głównie z Polski, ale także z zagranicy. Są wśród nich zarówno osoby samotne, jak i całe rodziny.

- Nasi goście spędzą w sanktuarium całe święta Bożego Narodzenia, część zostaje do Nowego Roku, który powitają u nas na bezalkoholowym balu sylwestrowym - poinformowała Aneta Kwiatkowska z biura prasowego sanktuarium.

Reklama

Dodała, że kolacja wigilijna rozpocznie się o godz. 19.30 modlitwą poprowadzoną przez gospodarzy sanktuarium, księży marianów. Potem - jak każe tradycja - wszyscy przełamią się opłatkiem i złożą sobie życzenia. Na świątecznym stole znajdą się takie wigilijne potrawy jak kapusta z grochem, kluski z makiem, karp z jabłkiem i w galarecie, śledź w śmietanie, barszczyk czerwony czy kompot z suszonych owoców.

Po kolacji gości odwiedzi Święty Mikołaj, przypominający postać - żyjącego na przełomie III i IV wieku - biskupa Mikołaja. Przy mierzącej ponad 4 metry choince, każdy dostanie od niego prezent. Będzie też wspólne śpiewanie kolęd. Tuż przed północą wszyscy przejdą do bazyliki, aby wziąć udział w Pasterce, odprawionej przed cudownym obrazem Matki Bożej Licheńskiej.

Świąteczno-noworoczny turnus zorganizowano na terenie licheńskiego sanktuarium po raz piąty.

-To nie był nasz pomysł. Tradycję tę zapoczątkowali sami pielgrzymi, którzy od lat przyjeżdżali tutaj na święta i we własnym zakresie organizowali sobie kolację wigilijną. Pomyśleliśmy, że może są jeszcze inni ludzie, którzy chcieliby właśnie w taki sposób świętować. Pięć lat temu z zaproszenia skorzystało ok. 50 osób, teraz jest dwa razy tyle. Więcej nie możemy przyjąć, żeby nie zatracić rodzinnej atmosfery świąt - wyjaśnił rzecznik prasowy licheńskiego sanktuarium, ks. Zbigniew Krochmal.

W tym roku dużą atrakcją dla świątecznych gości, zwłaszcza najmłodszych, jest otwarta w przeddzień Wigilii, w ogrodach domu pielgrzyma "Arka", szopka betlejemska z żywymi zwierzętami. Zorganizowano ją po raz pierwszy w historii sanktuarium. Na cztery dni zamieszkały w niej, wypożyczone od okolicznych gospodarzy: kury, króliki, owce, gołębie, kozy. W drewnianej szopce, przykrytej słomianą strzechą, stanęły duże figury Świętej Rodziny i pastuszków.

W pierwszy dzień świąt, dzieci z miejscowej parafii mają wystawić przy tej szopce jasełka. W drugi dzień, goście odbędą m.in. kulinarną podróż po Wielkopolsce. Serwowane będą dania charakterystyczne dla tego regionu, jak pyry z gzikiem (czyli ziemniaki z twarożkiem) czy biały barszcz z kluchami.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje