Zwolnienia grupowe w Cegielskim

W firmie H. Cegielski Poznań rozpoczęły się zwolnienia grupowe. W poniedziałek pierwsze wypowiedzenia otrzymało kilkadziesiąt osób. Zwolnienia są jednym z elementów procesu restrukturyzacji spółki, przewidującym docelowo zwolnienie 470 pracowników.

Zwolnienia grupowe, które mają kosztować firmę ok. 11 mln zł, powinny przynieść oszczędności w wysokości 25 mln zł rocznie.

Reklama

- Te miejsca pracy zostały stracone dużo wcześniej, w momencie krachu na rynku stoczniowym - powiedział w poniedziałek na konferencji prezes firmy Jarosław Lazurko. Dodał, że w firmie od dłuższego czasu był przerost zatrudnienia.

Zarząd Cegielskiego nie wyklucza kolejnych korekt zatrudnienia. - Będziemy łączyć nasze spółki, tak, aby nie dublować stanowisk, ale zwolnienia nie są przesądzone - powiedział Lazurko. Lazurko przedstawił główne założenia programu restrukturyzacji zakładów na lata 2010-2012. Plan zakłada prywatyzację Fabryki Pojazdów Szynowych, konsolidację pozostałych spółek oraz pozyskanie nowych obszarów działania. W planach jest również prywatyzacja całej firmy. Prezes liczy, że byłoby to możliwe w 2011 lub 2012 roku.

H.Cegielski to obecnie sześć spółek, w tym spółki córki Fabryka Pojazdów Szynowych, Fabryka silników Agregatowych oraz mniejsze spółki - serwisowa, centrum badawczo-rozwojowe, infocentrum, energocentrum i logocentrum. Firma w 2008 roku miała 634 mln złotych obrotu i przyniosła stratę netto 7,3 mln złotych.

- Na koniec 2009 r. spółce będzie brakować ok. 50 mln złotych. Główny rynek zbytu praktycznie całkowicie się załamał. Plan produkcji na 2010 to 8 silników, zagrożony, ponieważ aktualnie brak kontraktów na 2010 r. Udział zobowiązań przeterminowanych w wartości bilansowej zbliża się do poziomu, w którym należy rozpocząć postępowanie upadłościowe - powiedział Lazurko.

- Na początku chcemy wyprowadzić firmę z zagrożenia upadłością. Równolegle do działań ratunkowych zmianie będzie ulegał profil działalności, co dostarczy spółce przychodów ze zleceń z nowych obszarów działalności. Działania te doprowadzą do wzrostu wartości spółki i w konsekwencji umożliwią jej skuteczną prywatyzację - dodał prezes.

- Chcemy utrzymać produkcję silników okrętowych, ale także rozwijać produkcję silników stacjonarnych, szczególnie dla energetyki czy wchodzenie na rynki i w branże wymagające precyzyjnej obróbki dużych i złożonych elementów stalowych - zadeklarował.

H.Cegielski chciałby obok produkcji silników wejść w kooperację przemysłową i wykonywać na zlecenie innych firm np. duże konstrukcje stalowe m.in elementy biogazowni czy spalarni odpadów. Spółka po stronie aktywów ma zamrożony kapitał ruchomy związany z produkcją silników o wartości blisko 125 mln zł. W ciągu dwóch, trzech lat chce go sprzedać za połowę realnej wartości. Kolejnym źródłem dochodów będzie też sprzedaż gruntów spółki, które nie są konieczne do prowadzenia działalności firmy w Poznaniu i Wągrowcu, za które firma może otrzymać kilkadziesiąt milionów złotych.

Plan restrukturyzacji musi pozytywnie zaopiniować Ministerstwo Skarbu Państwa, właściciel Cegielskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje