Duda: PiS stawia na program socjalny. Dożywianie dzieci i wsparcie dla rodzin

- Walczymy o zwycięstwo w tych wyborach. Patrząc na sondaże, możemy być optymistami - mówi Andrzej Duda w Kontrwywiadzie RMF FM. Jaki program pokaże PiS na sobotniej konwencji programowej? - Nasz program będzie socjalny, bo polskie rodziny wymagają wsparcia- tłumaczy gość RMF FM. - Pomoc ze strony państwa, dożywianie w szkołach, praca dla rodziców i lepsze wynagrodzenia- wylicza Duda w RMF FM.

Konrad Piasecki: Panie pośle, jak można by godnie uhonorować postać Zbigniewa Romaszewskiego. Ma pan na to jakiś pomysł?

Andrzej Duda: - Myślę, że nie tylko trzeba to zrobić, ale że będzie to robione i to w wielu miejscach i ta wielka postać będzie upamiętniona. Mam nadzieję, że tak od razu na wstępie, bo to nie jest trudne. To nie wymaga jakiś specjalnych uchwał w Senacie. To był polityk, który z polskim Senatem był związany przez ponad 20 lat.

Reklama

Rekordzista jeżeli chodzi o liczbę kadencji.

- Wielka postać polskiego Senatu.

Ale też wielka postać opozycji lat 70. i 80. Jeden z symboli, jeden z takich ludzi bez których trudno ją sobie wyobrazić.

- Jeden z filarów i też taki człowiek, który obserwował bardzo uważnie to życie polityczne i życie społeczne które go otaczało. Wtedy walczył o suwerenność, o niepodległość Polski, a później, po 89 roku, także patrzył krytycznie na te przemiany w Polsce i wskazywał te elementy, które źle się działy. Właściwie całe swoje życie tych ostatnich 20 lat protestował przeciwko temu, że jednak te zmiany ustrojowe po roku 89 nie poszły w takim kierunku, jak sobie to wyobrażał. Bronił tych najsłabszych, tych o których państwo zapomniało wspierając tych silniejszych i kontestował tą sytuację. Był zresztą związany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości przez ostatnie lata swojego życia.

A przechodząc do spraw bardziej doczesnych. Czuje pan na sobie brzemię odpowiedzialności politycznej?

- Oczywiście, że tak, bo to jest...

... "twarz Dudy nową twarzą partii" - piszą gazety.

- Ja bym tam nie przesadzał...

... nie chce pan być twarzą partii programu?

- Jeżeli pan redaktor rozpoczął od tego, że na mnie będzie spoczywało w jakimś tam stopniu brzemię odpowiedzialności za kampanię wyborczą do europarlamentu, a więc za wynik w najbliższych wyborach, to tak. To jest to wielka odpowiedzialność.

I czuje pan, że macie zwycięstwo w kieszeni?

- Nigdy nie mówię w ten sposób, bo to jest buńczuczne...

... ale iskierka nadziei się tli. A nawet coś więcej.

- Oczywiście, że walczymy o zwycięstwo w tych wyborach. Patrząc na sondaże możemy być optymistami. Natomiast mam świadomość tego, że kampania wyborcza toczy się w każdych wyborach do ostatniej chwili i pewnie i tak będzie tym razem.

Bo wy lubicie się potknąć na ostatniej prostej.

- Panie redaktorze... kampania wyborcza toczy się zawsze do ostatniej chwili. Na pewno tym razem też tak będzie. Mamy swoje pomysły, mamy swój program, mamy swoją koncepcję.

Prezes już książki nie wydaje.

- Mamy swoją koncepcję i mamy nadzieję, wierzymy w to głęboko, że będzie dobrze.

A co z tą koncepcją pana, jako twarzy? Jest taka koncepcja, czy to nadinterpretacja mediów?

- Myślę, że to są spekulacje medialne, to są teraz takie gorące tematy najbliższego czasu. Kampania wyborcza do europarlamentu jeszcze w zasadzie się nie rozpoczęła, jeszcze trwają przymiarki, narady sztabowe, media trochę spekulują, no to tak jest.

I będzie jutro program nie tylko na kampanię wyborczą, ale cały okres przedwyborczy. To będzie bardzo socjalny program?

- To będzie socjalny program...

PiS idzie w lewo?

- To będzie socjalny program. Czasy są takie, że program musi być socjalny. Społeczeństwo, rodziny w Polsce wymagają w tej chwili wsparcia. Zasadniczym elementem tego programu będzie podniesienie zamożności polskiego społeczeństwa. Ten program będzie się obracał wokół rodziny, wobec wzmacniania rodziny, wobec tego, żeby polskie rodziny żyły godniej, i żeby wszystko zostało zrobione przez władze państwowe, żeby ten byt codzienny polskich rodzin poprawić. Nawet ostatni raport GUS-u pokazuje, że sytuacja jest fatalna i najgorzej dzisiaj mają rodziny wielodzietne.

Tylko, że jak patrzę na te zapowiedzi związane z programem, to widzę, że tym programem dacie jedzenie głodnym dzieciom, dacie mieszkania bezdomnym, danie prace bezrobotnym - strasznie ambitnie.

- Panie redaktorze, oczywiście, że ambitnie, bo program musi być ambitny.

To proszę powiedzieć, jak na przykład państwo PiS zwalczy głód dzieci?

- To będzie działalność propaństwowa w wielu sektorach. Nie można tego brać wycinkowo.

Jeden konkretny case.

- Po pierwsze poprzez pomoc ze strony państwa w tym zakresie, jeżeli chodzi o dożywianie dzieci w szkołach.  To jest jakby długofalowe spojrzenie tego programu, bo to nie jest program, który byłby opracowany na dwa, czy trzy lata. To jest program na dekadę i tak trzeba na niego patrzeć. A po drugie poprzez poprawę sytuacji rodzin. Bo jeżeli w rodzinach będą ludzie lepiej wynagradzani, jeżeli będzie więcej pracy, to także i w istotnym stopniu ten problem dożywiania dzieci, który dzisiaj występuje, bo pół miliona dzieci rzeczywiście jest głodnych.

To jak sprawdzić, żeby ludzie byli lepiej wynagradzani? Panie pośle, niech pan powie. Jak na przykład redaktor Piasecki ma być lepiej wynagradzany przez własnego pracodawcę? Jak mi pan to zapewni?

- Mam nadzieję, że pan redaktor Piasecki jest na tyle dobrze wynagradzany, że ten problem...

Nie skarżę się. Tylko zastanawiam się, jakim mechanizmem podwyższycie płace Polakom.

- Problem dzieci, które są niedożywione występuje w wielu polskich rodzinach. To jest kwestia tworzenia nowych miejsc pracy, to jest kwestia...

Pan powiedział: wyższe zarobki. Jak zapewnić rodzinom wyższe zarobki?

- To jest kwestia tworzenia w Polsce... realizacji w Polsce także zasady zrównoważonego rozwoju. Natomiast wyższe zarobki poprzez współpracę pomiędzy rządem a przedsiębiorcami i partnerami społecznymi, poprzez zawieranie układów w tym zakresie, poprzez obniżenie kosztów pracy, bo to jest także istotny element naszego programu.

Czyli mniej na ZUS, żeby pracodawcy płacili?

- Tak, ulgi na ZUS dla tych, którzy będą dawali pracę w systemie zgodnym z prawem pracy...

To już ten ZUS całkiem wykończycie.

- Zmiany w zakresie prawa pracy również. Likwidacja i.... Przede wszystkim na początek ograniczenie, a później likwidacja - mamy nadzieję - umów śmieciowych. A więc pewna stabilność, żeby ludzie mieli poczucie tego, że praca jest pewna i że jest dobrze wynagradzana.

Kto zawiódł w sprawie Mariusza T.?

- Przede wszystkim... na pewno jeżeli popatrzymy na czas ostatnich kilku miesięcy, to nie ma żadnych wątpliwości, że największym skandalem jest to, że ustawa już uchwalona i podpisana przez prezydenta przez trzy tygodnie leżała w kancelarii premiera niepublikowana.

Widać, jak obserwujemy teraz te terminy i tę walkę z czasem, to te trzy tygodnie wiele by nie zmieniły. Chociaż oczywiście powinna być opublikowana wcześniej.

- Panie redaktorze, mielibyśmy dzisiaj 20 stycznia, gdyby ta ustawa była opublikowana trzy tygodnie wcześniej.

Tak, ale możliwość odwoływania się przez Mariusza T. cały czas by istniała i, tak czy inaczej, to musiało potrwać kilka dobrych miesięcy.

- Oczywiście, że tak, ale może wtedy uniknęlibyśmy kompromitujących, takich panicznych powiedziałbym sytuacji zupełnie niezrozumiałych. Słyszeliśmy ostatnio, że w celi Mariusza T. znaleziono jakieś materiały, które okrzyknięto, że są materiałami pedofilskimi. Później się okazało, że to są jakieś jego osobiste pamiątki rodzinne.

Pan uważa, że Biernacki powinien podać się do dymisji?

- Panie redaktorze, ja uważam, że to był festiwal niekompetencji w wielu sprawach. Sprawa wymaga przebadania. Skąd to się w ogóle wzięło i dlaczego takie i nie inne sygnały poszły ze strony służb podległych ministrowi sprawiedliwości. To powinno być na pewno rozwiązane, bo w państwie polskim taka sytuacja nie ma prawa się zdarzyć. Z jednej strony mamy taki festiwal niekompetencji z drugiej strony Mariusz T. wychodzi na wolność - więc co tu komentować. Nie udało się jak do taj pory zabezpieczyć społeczeństwa przed tym groźnym przestępcą. Mamy nadzieję, że teraz MSW tej spawy dopilnuje, że on będzie należycie nadzorowany dopóki znajduje się na wolności. 

Nie zdejmując odpowiedzialności z rządzących. Pan też był w ministerstwie sprawiedliwości. Nie mieliście świadomości tego, że jest problem takich przestępców jak Mariusz T.?

- Ja osobiście muszę powiedzieć, że nie miałem takiej świadomości. Chociaż wtedy, kiedy pracowaliśmy w ministerstwie sprawiedliwości były przygotowane przepisy, które tego typu sprawy by załatwiały. Choćby przepisy mówiące o tym, że jeżeli ktoś zostanie skazany na te kary najwyższe, to nie może opuścić zakładu karnego przed upływem okresu 35 lat.

Jeszcze ostatnie pytanie. Mówi: czołowi politycy PO są winni, że T. wychodzi na wolność, bo w 89 roku głosowali za amnestią. To pańskie zdanie?

- To  ja powiedziałem, nie tyle, że czołowi politycy PO. Tylko powiedziałem, że osoby które są związane z PO i czołowi politycy.

Czyli kto?

- Osoby, które są związane.

Ale kto głosował za amnestią z polityków PO?

- To mi teraz jest trudno powiedzieć.

Ale tak pan powiedział.

- Ja mówiłem, panie redaktorze o środowisku związanym z PO. Choćby Adam Michnik, który bez zwątpienia...

Adam Michnik jest związany ze środowiskiem PO?

- Oczywiście, że tak.

To odsyłam pana do jego artykułu w "Gazecie Wyborczej" jak powstawała Platforma.

- Przez wiele ostatnich lat wyraźnie wspierał PO. To jest przyjaciel Platformy bez zwątpienia. On, a nie kto inny wtedy, z trybuny parlamentarnej wzywał do tego, aby za tą ustawą głosować bez żadnych poprawek.

Michnik związany z Platformą Obywatelską, to pan mnie nie przekonał.

Rozmawiał: Konrad Piasecki



Informacja własna

RMF24.pl
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Duda | Prawo i Sprawiedliwość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy