Kosiniak-Kamysz w RMF FM: Anty-PiS nie jest żadną poważną alternatywą

"Opozycja - nie ta totalna, tylko ta racjonalna - jest od tego, żeby przedstawiać alternatywy. Anty-PiS nie jest żadną poważną alternatywą, nie zmienia rzeczywistości" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak zapowiedział: "Nie będziemy stać w niczyim cieniu. Będziemy przedstawiać konkretne propozycje - takie już padły: gospodarcze, ustrojowe. Jak widzę, premier Morawiecki w swojej Konstytucji już część tych propozycji chce realizować".

Robert Mazurek: Dzień dobry. W Światowym Dniu Życzliwości i Pozdrowień państwa i moim gościem jest nowo wybrany prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz: Witam panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Jakieś pozdrowienia dla PiS-u?

- Dla wszystkich w Dniu Życzliwości, ale pewnie nie tylko... Naprawdę, nie ma tu zacietrzewienia ani jakiejś wrogości. Mamy różnice, ale życzliwość jest potrzebna.

Najbardziej koalicyjna partia w Polsce.

- Dobre zwyczaje, obyczaje są zawsze potrzebne, a teraz szczególnie. Trzeba przywracać Polsce braterstwo. To też wypływa z kongresu PSL jako jedno z głównych przesłań. Jego nam bardzo brakuje.

No proszę, jak to optymistycznie! Następna optymistyczna wiadomość: zaimponował nam pan.

- Jeśli tak, to bardzo miło, dziękuję bardzo. Rzadko można zaimponować tutaj w radiu RMF FM, to jest jednak taka stacja, która bardzo często tak ostro podchodzi do polityków...

A skądże... Dzisiaj Dzień Życzliwości.

- Więc jeżeli wyrażacie swoje uznanie dla mojej osoby to bardzo serdecznie dziękuję.

My to nic - ale 95 proc. głosów w wyborach to naprawdę imponujące, chociaż towarzysz Gierek miewał więcej.

- Nie, to pokazuje jedność w Polskim Stronnictwie Ludowym, która była bardzo widoczna na tym kongresie. 1600 osób, które przyjechały z całej Polski powierzyło mi dalej funkcję prezesa, za co bardzo dziękuję. To jest wielkie zaufanie, ale też zobowiązanie. To jest zobowiązanie dla całej grupy. U nas nigdy nie było kultu jednostki - to nie jest...

Ale to było nawet zabawne, bo pański rywal, Stanisław Rakoczy, w czasie przemówienia apelował, żeby na niego nie głosować, bo niepotrzebna jest zmiana lidera.

- Myślę, że bardzo też fajnie powiedział o tym, że różnorodność jest potrzebna, ale też jest potrzebna jedność. Cieszę się, że wystartował. To jest też wyraz i pokazanie, że w PSL są różne osoby, jest bardzo silna ta część, która reprezentuje Polskę lokalną, małe ojczyzny, czyli samorządowcy. On był jednym z przedstawicieli samorządowców, wicemarszałek województwa opolskiego, wcześniej poseł, wiceminister.

Zgoda, tylko że na waszym kongresie nie było żadnego poważnego rywala dla pana. Ja rozumiem, że to oczywiście dowód na pańską wielkość, ale tak zupełnie serio - czy to nie jest jednak też dowód na uwiąd PSL-u, który nie potrafi znaleźć swojego miejsca w opozycji?

- Nie, mamy swoje miejsce i myślę, że je szybciej określiliśmy niż te inne partie, które może chcą być w cieniu - my w cieniu nie będziemy stać niczyim tylko będziemy przedstawiać konkretne propozycje, które padły - od propozycji gospodarczych, ustrojowych. Nawet jak widzę, że premier Morawiecki w swej Konstytucji już część tych propozycji chce realizować, bo pół roku bez ZUS-u to jest propozycja ogłoszona w Krynicy podczas Kongresu Gospodarczego.

Nie no, ja wiem, że wszystkie propozycje są wasze. 500+ jest wasze, pół roku bez ZUS-u jest wasze.

- Nie wszystkie, nie wszystkie są nasze.

Ale tak mówiliście, przepraszam, na kongresie ciągle się chwaliliście.

- Bo polityka rodzinna się rozpoczęła tak naprawdę w ostatnich 4 latach, kiedy wydłużono urlopy rodzicielskie, postawiono na budowę żłobków, wprowadzono przedszkola za złotówkę, wprowadzono politykę senioralną...

Ale to dlaczego ci niewdzięczni wyborcy...

- Wtedy się rozpoczęła polityka senioralna. Nie uniknęliśmy też niedociągnięć i otrzymaliśmy żółtą kartkę od wyborców, z której po tym roku kampanii sprawozdawczo-wyborczej wyciągnęliśmy wnioski. Przechodzimy do ofensywy - z nowym programem solidarnego rozwoju. Proponujemy nowy, zielony ład oparty właśnie o szacunek...

Przepraszam, jak słyszę o nowym, zielonym ładzie...

- Tak, to jest wynikające z zasady ekohumanizmu, która jest nam bliska.

O Aldousie Huxleyu porozmawiamy później.

- Z kilku wartości, które tak jak braterstwo są od lat wpisane w ruch ludowy, bo w sobotę się spotkał ruch ludowy. 

Dobrze. Waldemar Pawlak powiedział, że wybory wyborami poprzednie i on oczywiście skrytykował Janusza Piechocińskiego, bo Piechociński obiecywał 16 proc. w wyborach, a macie 16 posłów, tak? Pawlak powiedział tak: "Prezes poświęca trochę za dużo uwagi PiS-owi. Niepotrzebnie tak bardzo zajmuje się partią rządzącą. Powinniśmy zajmować się swoimi inicjatywami". To nie jest jednak tak, że pan rzeczywiście cały czas mówi tylko: PiS, PiS, PiS?

- Nie. Składaliśmy już wiele inicjatyw w tym Sejmie, choćby ustawę dot. emerytury i przechodzenia z uwagi na staż pracy - 40 lat stażu pracy i dobra emerytura. Składaliśmy myślę ciekawe propozycje do programu 500+ - zasada złotówka za złotówkę, żeby nie było takiej gilotyny, progu dochodowego, który automatycznie wyklucza szczególnie tych z jednym dzieckiem, samotne matki z jednym dzieckiem.

Ja wiem, tylko że wasze inicjatywy się w najmniejszym stopniu nie chcą jakoś przebić.

- Składam... PiS-u inicjatywy przez 8 lat też w wielu kwestiach się nie przebijały, a przyszedł czas ich realizacji, przynajmniej w części. Opozycja jest od tego - nie ta totalna, tylko ta racjonalna, od tego, żeby przedstawiać alternatywę. Anty-PiS nie jest żadną poważną alternatywą. On nie zmienia rzeczywistości. Ale alternatywą jest to, co zaproponowaliśmy na kongresie - zmiany ustrojowe, wzmocnienie pozycji samorządów, wpisanie ich do konstytucji, wybór np. prokuratora generalnego w wyborach powszechnych - bo jeżeli ma większą władze niż prezydent to musi go wybierać suweren.

Ale jak mieliście władzę to tego w żaden sposób nie chcieliście wprowadzić.

- Zrobiliśmy...

Teraz o tym mówicie, bo jesteście w opozycji.

- ...tyle, ile byliśmy w stanie, mając 30 posłów. Ale przeszliśmy np. przez największy kryzys gospodarczy razem ze związkami i pracodawcami.

Jarosław Kaczyński ogłosił, że to PiS jest kontynuatorem ruchu ludowego i że to dla nich duma i honor, a pan od razu mu się odciął, że to przebierańcy, którzy mamią i oszukują chłopów, a prawdziwy ruch ludowy jest tutaj.

- Tak jest, to wynika nie tylko z historii, tradycji, ale wynika z wrażliwości społecznej, która jest w PSL-u. Ruch ludowy jest związany z Polskim Stronnictwem Ludowym, ale to jest szersza formuła. Potwierdziła też obecność prawnuka Wincentego Witosa na naszym kongresie, gdzie jest ruch ludowy i spadkobiercy Witosa.

...oraz to, że prezesem PSL-u został wybrany syn ministra, bratanek ambasadora, czyli po prostu crème de la crème...

- ...który pochodzi z rodziny ludowców od trzech pokoleń: mój dziadek walczył w batalionach chłopskich, tworzył struktury ruchu ludowego na polskiej wsi, mój ojciec jest od zawsze związany z ruchem ludowym - i jestem z tego dumny. To, że jest formacja polityczna, w której z pokolenia na pokolenie... bo ja nie jestem jedynym przypadkiem! Jest na przykład Urszula Pasławska, wiceprezes PSL-u, której przodkowie zakładali Mazurską Partię Ludową 120 lat temu. To pokazuje, gdzie jest ruch ludowy. Dziękuję, że pan redaktor mógł mi wreszcie pozwolić to pokazać.

Ruch ludowy wygląda w ten sposób, że ostatni senator ludowców Józef Zając właśnie odszedł z klubu PSL-u i został senatorem PiS-u.

- Po pierwsze, nie był członkiem PSL.

Dwa razy wystawialiście go.

- Tak, oczywiście, i też tam mówił, że 3 lata temu już rozmawiał z PiS-em i był przez to namawiany. Wtedy PiS nie rządził, dziś rządzi. Pan redaktor pewnie sobie dopowie kolejną odpowiedź, ale życzymy panu senatorowi powodzenia. Mam nadzieję, że nie straci zaufania wyborców, którym obdarzali go kiedy startował z listy PSL.

Panie prezesie, skoro jest tak dobrze...

- Nie jest dobrze.

...to dlaczego przegraliście na wsi z PiS-em?

- Wyciągamy z tego wnioski, tak. Ja też mówiłem o tym na kongresie. Dokonując dobrych zmian nie zawsze one trafiały solidarnie do wszystkich. Z tego trzeba wyciągnąć wnioski i przedstawiliśmy najbardziej bogaty program dla polskiej wsi. Po pierwsze - zachowanie uprawnień emerytalnych 55 i 60 lat. Zbieramy podpisy pod obywatelskim projektem ustawy, bo PiS tutaj oszukał Polaków. Później rozwój sprzedaży bezpośredniej. Czasem państwo mówicie, że opozycja nie przedstawia alternatywy. Nie mówi tylko właśnie takim językiem do rządu, odnosząc się do tego, co rząd proponuje, więc jest poważna alternatywa, przyjęta w sobotę na kongresie PSL.

Czy to jest ta nowa koszula, którą kupił pan przed kongresem?

- Nie. Tamta już była... Byłem w niej na kongresie.

Pytam, bo "Super Express" złapał pana, gdy jechał pan służbowym autem na zakupy.

- Nie, nie jechałem na zakupy, tylko wracałem i po drodze się zatrzymałem. Myślę, że kongres się odbył bardzo dobrze i też jeżeli się mogłem dobrze prezentować, to jestem z tego zadowolony.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama