Rokita: Baletnica nie ma aż tak uciążliwej pracy

Donald Tusk za wszelką cenę chce kandydować na prezydenta, a premierem będzie Jan Krzysztof Bielecki, wszyscy o tym wiemy - twierdzi Nelly Rokita. Gość Kontrapunktu RMF FM i "Newsweeka" przyznaje też, że uwielbia Lecha Wałęsę. Były prezydent jest dla mnie symbolem wolności, solidarności i Polski - mówi posłanka PiS-u.

Agnieszka Burzyńska: Gościem Kontrapunktu jest pani poseł Nelly Rokita z Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego kasjerka w kasie PKP miałaby przejść na emeryturę wcześniej niż kasjerka w supermarkecie?

Reklama

Nelly Rokita: W stosunku do ustawy pomostowej mam bardzo dużo zastrzeżeń. Możemy dyskutować, kto ma wcześniej iść na emeryturę, kto później. Mnie się wydaje, że ludzie, którzy teraz idą na emeryturę i mają problemy zdrowotne, mają do tego prawo.

Andrzej Stankiewicz: Nie każdy idzie na emeryturę przyspieszoną, gdy jest chory.

Nelly Rokita: Dobrze. Z różnych powodów. Na przykład z powodu ciężkiej pracy, którą wykonują. Jestem przekonana, że za dziesięć czy piętnaście lat ludzie będą mięli lepsze warunki do pracy, niż mają teraz. I to nie zależy do pracobiorców, a od pracodawców. I tu jest tak naprawdę problem, bo karzemy ludzi, którzy cierpią z powodu tak naprawdę złej organizacji pracy.

Andrzej Stankiewicz: Pani chce powiedzieć, że są źli kapitaliści, którzy wykorzystują tych biednych ludzi, którzy pracują na złych stanowiskach.

Nelly Rokita: W jakiś sposób trzeba było zacząć od przedsiębiorców i dać im możliwość refleksji nad tym, jakie oni tworzą warunki pracy dla ludzi.

Andrzej Stankiewicz: Ale na przykład górnik na przodku zawsze będzie miał ciężką pracę niezależnie czy jego właściciel jest dobrym kapitalistą czy nie. Ta praca i tak jest ciężka.

Nelly Rokita: I dlatego on idzie wcześniej na emeryturę. To są warunki pracy a po drugie jazda pociągiem naprawdę nie jest przyjemnością. Pociągi w Polsce są w koszmarnym stanie i praca w takich warunkach jest naprawdę uciążliwa.

Andrzej Stankiewicz: Ale kasjerka na dworcu PKP nie ma tak uciążliwej pracy jak maszynista, tu się chyba zgodzimy.

Nelly Rokita: Można powiedzieć też, że baletnica nie ma aż tak uciążliwej pracy. Może poszukać sobie innej. I tu przedsiębiorca powinien stworzyć warunki do jej szukania.

Agnieszka Burzyńska: Ale PiS przygotowało bardzo podobny projekt ograniczenia emerytury pomostowej. W poprzedniej kadencji, kiedy rządziliście.

Nelly Rokita: Wiem o tym.

Agnieszka Burzyńska: To dlaczego głosowaliście przeciwko temu platformerskiemu?

Nelly Rokita: Styl polityki Platformy Obywatelskiej, znaczy rozmawianie na ten temat - nie było prawdziwej rozmowy ze związkami zawodowymi.

Andrzej Stankiewicz: Pół roku rząd rozmawiał ze związkami zawodowymi na ten temat.

Nelly Rokita: Tak, ale zwracali większą uwagę na to, mówią pracodawcy. A przedsiębiorca zawsze będzie bronił swoje przedsiębiorstwo w ten sposób, żeby więcej zarobić.

Andrzej Stankiewicz: A jak pani odpowie na zarzut, że nas tak naprawdę nie stać nas na to, żeby tylu ludzi przechodziło na wcześniejsza emeryturę.

Nelly Rokita: A ja uważam, że nas stać. Bezrobocie rośnie i ludzie, którzy mają problemy zdrowotne może powinni odpocząć, bo Polska była w czasie kryzysu i zmęczony ten kapitał ludzki ma prawo zadbać o swoje. Pan teraz jest młodym człowiekiem.

Andrzej Stankiewicz: Dziennikarze stracili pomostówki.

Nelly Rokita: Wiem. Ale pan wyrasta w tej młodej Polsce, ale ta stara Polska zasługuje na szacunek. I zawsze młody człowiek dbał o swojego starszego przyjaciela, o rodzinę, która się starzeje. Otóż nie można zrzucać odpowiedzialności na starsze osoby, że oni mają pracować jeszcze dłużej, gdy mają jakieś problemy zdrowotne i są w stanie to udowodnić. A młody człowiek w tym czasie nie pracuje. To się zmieni z czasem. Za 10 lat nie będzie już tego problemu. Nie będzie pomostówek.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje