Siwiec: Pogłoski o śmierci Europy Plus są mocno przesadzone

"Za 10 dni pokażemy naszych ludzi. Zbliżamy się do lepszego sformatowania Europy Plus" - mówi Marek Siwiec gość Kontrwywiadu RMF FM. "Uspokajam naród. Pogłoski o śmierci, czy raczej hibernacji Europy Plus, są mocno przesadzone" - dodaje.

Konrad Piasecki: - Panie pośle, gdzie jest Aleksander Kwaśniewski?

Marek Siwiec: - Nie wiem. W tej chwili chyba w domu.

Reklama


Myśli pan, że siedząc w domu zachęci naród do głosowania na Europę Plus?

- Jest - o ile patrzę na dobry czas - ósma, więc w tym domu jeszcze chwilę posiedzi, ale na pewno współtworzy Europę Plus, rozmawiamy z nim, budujemy program. Za 10 dni spotkamy się z pełnomocnikami wojewódzkimi.

Problem polega na tym, że w odbiorze publicznym on się z tego domu w ogóle nie rusza.

- Wie pan. W odbiorze publicznym państwu brakuje bijatyki, może on nie ma ochoty na bijatykę...

...nie. Brakuje nam oświadczeń programowych. Jego inwencji, inicjatywy, opowieści...o życiu, śmierci....

- ...oświadczenia przyjęte z jego udziałem są do przeczytania na naszej stronie internetowej www.europaplus.org.pl...

...z wielkim zdjęciem Aleksandra Kwaśniewskiego, owszem.

- ...z wielkim zdjęciem Aleksandra Kwaśniewskiego i tam można przeczytać co on myśli o tym, jak ma wyglądać Europa.

Tyle, że aby spojrzeć to zdjęcie i przeczytać trzeba wejść na stronę a odbiór publiczny dzisiaj organizuje się w mediach.

- Będzie i w mediach. Będzie tam, gdzie będzie miał coś ważnego do powiedzenia.

Zaniepokojony naród może mieć wrażenie, że Aleksander Kwaśniewski uznał, że zrobi jedną konferencję prasową z Siwcem i Palikotem i koniec.

- Uspokajam naród. Będzie wszystko we właściwym czasie i we właściwej formie.

A nie boli pana, że o Europie Plus mówi się głównie jako klapie, falstarcie i nieporozumieniu?

- Zależy kto. Ci ludzie, którzy do nas przychodzą a jest ich całkiem sporo, bo jest ponad tysiąc rejestracji, mówią zupełnie co innego.

Ja panu powiem kto. Np. Włodzimierz Cimoszewicz nie za bardzo chce. A w każdym razie nie chce z Palikotem. Olechowski, którego zapraszaliście, mówi, że w ogóle nie chce, bo z socjalistami mu nie po drodze. Piskorski krytykuje a Kongres Kobiet to już w ogóle katastrofa.

- Dobra, pan wymienił cztery osoby a ja mogę wymienić kilkadziesiąt, którym się to podoba. Np. podoba się to bardzo 400 osobom, które przyszły na nasze spotkanie w Tychach, w zeszłym tygodniu.

A jak się nazywają?

- Mamy również nazwiska, bo wiele osób zostawiło swoje adresy e-mailowe.

Ja potrafię wymienić Cimoszewicza, Olechowskiego, a pan?

- Oni tam fizycznie byli. Pan wymienił cztery z nazwisk, a ja mówię o czterystu osobach, które tam były, choć nazwisk siłą rzeczy nie pamiętam.

Pani Magdalena Środa mówi, że jesteście szowinistycznymi oldbojami i że się skończyliście.

- Ale to jest stara sprawa. Tak mówiła na początku. Przestała w ten sposób o nas mówić, więc ja podchodzę do tego z dystansem.

Czyli, że się zbliżyła do Europa Plus?

- Nie, nie. To będzie po prostu jedyna lista, gdzie będzie połowa kobiet i połowa mężczyzn, poukładanych według nowoczesnych standardów europejskiej lewicy.

Metoda suwakowa.

- Metoda suwakowa. I pytanie będzie wtedy, czy panie - i z Kongresu Kobiet, i z innych organizacji - będą chciały w tej liście uczestniczyć czy nie. I to będzie dopiero miarodajne.

A odejście z Kongresu Kobiet Jolanty Kwaśniewskiej to jest skok w kierunku Europy Plus?

- Ja nie jestem dobrym adresatem tego pytania. Proszę pytać panią Kwaśniewską i panie z Kongresu Kobiet. To nie jest Europa Plus.

Dzisiaj mnóstwo spekulacji na ten temat w tygodnikach. Mówią i piszą, że "nie zdzierżyła sytuacji, w której jej koleżanki z Kongresu wyśmiewały się z pomysłów męża".

- To proszę w takim razie szukać właściwego adresata. Ja mam wielki szacunek dla pani Jolanty Kwaśniewskiej i myślę, że ci, którzy umieją czytać i z gestów, i ze słów bardzo powściągliwych, odpowiednio ten gest odczytują. Niezależnie od wszystkich dopisywanych podtekstów, których nie ma.

Może być tak, że Jolanta Kwaśniewska wystartuje do europarlamentu?

- Myśmy takich ambicji nie zgłaszali. W tej sprawie, na rozmowy o tak zwanych jedynkach, wyłączność ma Aleksander Kwaśniewski. On te rozmowy częściowo prowadzi, częściowo będzie prowadził. Siłą rzeczy z żoną rozmawia, ale nie wiem, czy na ten temat.

A chciałby pan Jolanty Kwaśniewskiej?

- Ja nie mam takich ambicji. Ja bardzo szanuję jej suwerenność i pewną pozycję, którą ma w wyobraźni Polaków, a jak ona tą pozycją gospodaruje, jak będzie chciała udzielać się, to jest jej suwerenna decyzja.

A ma pan poczucie, że Ryszard Kalisz, który miał wykonywać to zbliżenie z kobietami, dobrze pełni swoją rolę?

- Ryszardowi Kaliszowi bardzo utrudniono to działanie poprzez jego historię z SLD. Musi jakoś wyjaśnić swój status w tej partii. Jeżeli ten status wyjaśni, wtedy będzie mógł działać dla Europy Plus. Albo nie. To wszystko zależy od niego. Ja bardzo cenię jego wizję uczestnictwa organizacji obywatelskich w polskiej polityce. Ryszard Kalisz to robi. Wystarczy na jego stronę internetową zobaczyć.

A rozkochiwanie w sobie kobiet można robić niezależnie od kłopotów z SLD. A on gdzieś zdaje się koło Aconcagui krąży.

- Nie chodzi o rozkochiwanie, tylko chodzi o rozmowy o interesach. Polityka jest tak naprawdę interesem, którym w zarządza się wyobraźnią i nadziejami publicznymi. Ryszard Kalisz to umie robić, będzie rozmawiał i z kobietami pewnie, i z mężczyznami. Natomiast ja myślę, że to, czego nam tak naprawdę brakuje - ale my się zbliżamy do tego - to jest lepsze sformatowanie Europy Plus, pokazanie większej liczby ludzi. Ci ludzie pokażą się za dziesięć dni. Będziemy wiedzieli, kto odpowiada w Gdańsku, kto odpowiada w Krakowie, kto odpowiada w Warszawie itd.

A pan rozumiem chciałby mnie i naszych słuchaczy przekonać, że Europa Plus wystartowała tak, jak miała wystartować?

- Zawsze może być lepiej, ale fakt jest taki, że przez miesiąc nasz znak firmowy stał się powszechnie znany, i to jest rzecz bezcenna w polityce, i faktem jest to, że jest bardzo wielu ludzi, którzy zupełnie dobrowolnie zgłaszają się. To są bardzo często ludzie świetnie wykształceni, z bardzo mocnym statusem zawodowym, i to będzie bardzo mocna siła napędowa tej organizacji.

A nie zalęgła się panu w głowie taka okrutna myśl, że może straciliście już zdolności uwodzicielskie, czar, seksapil, że może nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego nie jest już seksy, jak kiedyś bywało.

- Rzecz w tym, że jeśli ktoś oczekiwał naszego sukcesu tylko przez zdolność uwodzenia, to się rozczaruje. My jesteśmy od ciężkiej pracy i ta ciężka praca tworzy dużo bardziej stabilne wnioski niż tylko uśmiechy np. takie jakie prezentował agent Tomek czy inni gentlemani jego pokroju.

Na pewno jednej osoby nie uwiedliście, czyli Leszka Millera. Czy współpraca z nim jest dalej możliwa, czy drzwi są już zamknięte?

- Oferta jest jasno sformułowana. Z tego, co wiem, Aleksander Kwaśniewski spotka się z SLD, nie wiem kiedy, bo to jest jego kalendarz, i będzie rozmawiał na temat tego co chcemy zrobić i co chce zrobić SLD.

I będzie rozmawiał nawet po tych wynurzeniach o morzu whisky, które Kwaśniewski wypił z Głodziem podczas lotu do Charkowa, tyle że duchowny miał mocniejszą głowę. Tak mówi Leszek Miller.

- Tak mówi, ale myślę, że to nie pomoże w rozmowie ani Millerowi, ani Kwaśniewskiemu, bo to jest taki język, który oddala, który tworzy fałszywe bariery. Jest natomiast interes do zrobienia i SLD musi zdecydować, czy chce w zorganizowanym szyku dołączyć do projektu, czy też współtworzyć projekt, który da powyżej 20 procent i wchodzi wtedy do prawdziwej gry, czy nie chce. I to jest ten dylemat, którzy koledzy będą musieli rozstrzygnąć.

Pan cały czas uważa, że Kwaśniewski z Millerem, Palikotem i Siwcem wspólny interes zrobić mogą?

- Uważam, że to jest do zrobienia. Natomiast do tego trzeba woli. Jak na razie tej woli nie widać, ale jak mawia klasyk: sytuacja jest dynamiczna, więc będziemy na tę dynamikę patrzeć. Na razie Europa Plus rozwija się, uspokajam: pogłoski o jej śmierci czy też hibernacji są przesadzone.

Konrad Piasecki

Dowiedz się więcej na temat: marek siwiec | Aleksander Kwaśniewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje