Bomby zamiast grzybów

Około 200 bomb, pocisków artyleryjskich i granatów znaleźli grzybiarze w lesie w szczecińskiej dzielnicy Wielgowo. Wśród nich są trzy bomby chemiczne. Niewypały pochodzą z okresu ostatniej wojny. Na miejscu pracują już saperzy.

Grzybiarze natknęli się prawdopodobnie na niemiecki skład amunicji. Saperzy, którzy dotarli na miejsce znaleźli dużą liczbę min przeciwpancernych, pociski artyleryjskie różnego kalibru, granaty moździerzowe a także chemiczne bomby fosforowe.

Reklama

Na szczęście nie są to odpowiedniki dzisiejszej broni chemicznej. Znalezione bomby służyły jedynie do oświetlania terenu, który miał być bombardowany. Są one jednak bardzo niebezpieczne, ponieważ z chwilą przebicia kadłuba automatycznie się zapalają. Arsenał znaleziono w lesie nie było więc potrzeby nikogo ewakuować.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje