Pijany pasażer doprowadził do wypadku, w którym zginął 11-latek i jego dziadek?

11-letni chłopiec i starszy mężczyzna zginęli w wypadku pod Gościnem (woj. zachodniopomorskie). Kobieta, która prowadziła auto, opowiada, że straciła panowanie nad maszyną, gdy siedzący obok pijany mąż zaczął szaleć i ją bić. Zmarli to jej ojciec i syn. Rodzina skarży się, że dramat trwa dalej.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 1 maja w okolicach Koszalina. Samochodem z rodzinnego spotkania wracała pięcioosobowa rodzina. Za kółkiem siedziała kobieta, obok jej matka, natomiast z tyłu, mąż kobiety, jej ojciec oraz syn. Jak opowiadają świadkowie tego dramatu, w pewnym momencie mąż, będący pod wpływem alkoholu, wpadł w szał. Rodzina skarży się, że dramat trwa dalej - napastnik nachodzi ich w szpitalu, a policja i prokuratura nie chciały należycie zająć się sprawą.

Reklama


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama